‏إظهار الرسائل ذات التسميات uciekający czas. إظهار كافة الرسائل
‏إظهار الرسائل ذات التسميات uciekający czas. إظهار كافة الرسائل

Masz czas, by się pojednać...

Duchowe Pogotowie
Masz czas, by się pojednać...

Żyjemy w zepsutych czasach przepełnionych złem i niesprawiedliwością płynącą z ludzkich serc. Społeczeństwu wmówiono, że mają czas na poznanie i pojednanie się z Bogiem, aby nie podlegać pod sąd Boży. Przez takie podejście całe rzesze umarło nie poznając Zbawiciela.

Ludzie zawsze wynajdują wytłumaczenia, że jest się za młodym, a to za starym, a to zbyt bogaty, zbyt biednym, powód zawsze się znajdzie aby tylko nie przyznać się do tego, że jest się niesprawiedliwym człowiekiem chodzącym według swoich pożądliwości.



KAŻDY ZŁAMAŁ PRAWO


Wszyscy muszą zrozumieć, że nie ma osoby, która nie przekroczyłaby prawa Bożego, przez co jest pozbawiona łaski. Przez swój grzech podlega karze śmierci.


"Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć..."
List do Rzymian 6:23


Powszechnie można usłyszeć, jak większość społeczeństwa określa się mianem "dobrego człowieka", ale każdy kto złamał prawo Boże, w oczach Pana jest winien śmierci.

[SPRAWDŹ TEŻ: JESTEM DOBRYM CZŁOWIEKIEM]


"Oto wszyscy ludzie są moi, zarówno ojciec, jak syn - są moimi. Każdy, kto grzeszy, umrze."
Ezechiela 18:4


"Przeto jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, tak i na wszystkich ludzi śmierć przyszła, bo wszyscy zgrzeszyli;"
List do Rzymian 5:12


POJEDNAJ SIĘ Z BOGIEM


Nie mów sobie w sercu, że masz czas, bo nikt nie wie ile mu zostało życia, każdy z nas dzisiaj może umrzeć! Każdego dnia umiera około 160 tys. osób i nie ma tutaj różnicy czy jesteś nowo narodzonym niemowlęciem, w kwiecie wieku młodzieńcem czy starcem, na każdego może przyjść kres.

[SPRAWDŹ TEŻ: HOLOCAUST XX i XXI WIEKU]

Ostatnio zmarła nasza znajoma która miała trzydzieści parę lat, ponad dziesięć lat temu zmarł nasz znajomy mając raptem 20 lat, więc jak widać śmierć nie wybiera i nie do nas zależy w jakim wieku odejdziemy z tego świata.

[SPRAWDŹ TEŻ: JAK ZATRZYMAĆ UCIEKAJĄCY CZAS?]


"Wtedy Jezus powiedział do nich: Czas mój jeszcze nie nadszedł, lecz dla was zawsze jest właściwa pora."
Ewangelia Jana 7:6


Nie wierzysz? - Przejdź się po cmentarzu i popatrz na nagrobkach na wiek ludzi, którzy już umarli. Większość z nich nie zdołała się pojednać z Bogiem przez śmiercią.

[SPRAWDŹ TEŻ: KULT ZMARŁYCH - CZCZA GADANINA]

Sami musicie zdecydować w jakim obliczu staniecie przed Bogiem, czy Pan przyjmie was po śmierci jako dzieci Boże czy jako skazanych na gniewny sąd w którym was ukaże na śmierć w piekielnym ogniu.


[SPRAWDŹ TEŻ: MIT NIEŚMIERTELNEJ DUSZY: PIEKŁO I DRUGA ŚMIERĆ]
[SPRAWDŹ TEŻ: MIT NIEŚMIERTELNEJ DUSZY: ANIHILACJA KAŻDEGO WROGA]

[SPRAWDŹ TEŻ: CZY JESTEŚ DZIECKIEM BOŻYM?]
[SPRAWDŹ TEŻ: CZYM JEST CHRZEŚCIJAŃSTWO?]


"A jak postanowione jest ludziom raz umrzeć, a potem sąd,"
List do Hebrajczyków 9:27


NIE ZATWARDZAJ SERCA


Część ludzi wierzących w ewolucje, chcę wypierać istnienie Boga, przez to, że gdyby On nie istniał, mogliby robić żywnie co im się podoba. Dlatego próbują wypierać wszystko co związane ze Stwórcą, lecz całe stworzenie krzyczy wręcz i wskazuje na wielkiego Projektanta.

[SPRAWDŹ TEŻ: KREACJONIZM OBALA EWOLUCJĘ]


"Ponieważ to, co o Bogu wiedzieć można, jest dla nich jawne, gdyż Bóg im to objawił.
Bo niewidzialna jego istota, to jest wiekuista jego moc i bóstwo, mogą być od stworzenia świata oglądane w dziełach i poznane umysłem, tak iż nic nie mają na swoją obronę,"

List do Rzymian 1:19-20


Dlatego proszę was z miłości, przemyślcie i weźcie sobie do serc, że każdy może dostąpić wielkiej nagrody przygotowanej od Boga i żyć z Nim na nowej ziemi w rzeczywistości nie skalanej grzechem.

[SPRAWDŹ TEŻ: NIEBO NAPRAWDĘ - OBALENIE MITÓW]


"Niechaj się nie trwoży serce wasze; wierzcie w Boga i we mnie wierzcie!
W domu Ojca mego wiele jest mieszkań; gdyby było inaczej, byłbym wam powiedział. Idę przygotować wam miejsce.
A jeśli pójdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę znowu i wezmę was do siebie, abyście, gdzie Ja jestem, i wy byli."

Ewangelia Jana 14:1-3


Nie dajcie się podejść diabłu i jego sztuczką, bo on chce abyście żyli pożądliwościami, które was ciągną w dół. On chce abyście trwali w uzależnieniach, pornografii, w cudzołóstwie i nierządzie, lecz wy bądźcie od tego daleko.

[SPRAWDŹ TEŻ: NIEBO NAPRAWDĘ - OBALENIE MITÓW]
[SPRAWDŹ TEŻ: ŚWIADECTWO NAWRÓCENIA: DEPRESJA CICHY MORDERCA]
[SPRAWDŹ TEŻ: ŚWIADECTWO NAWRÓCENIA: GNIEW NIE OZNACZA KOŃCA]


"Ojcem waszym jest diabeł i chcecie postępować według pożądliwości ojca waszego. On był mężobójcą od początku i w prawdzie nie wytrwał, bo w nim nie ma prawdy. Gdy mówi kłamstwo, mówi od siebie, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa."
Ewangelia Jana 8:44


Dlatego odstąpcie od swoich grzesznych przyzwyczajeń, przyznajcie przed Chrystusem, że jesteście winni przekroczenia prawa Bożego i że potrzebujecie łaski Bożej, która została ukazana na krzyżu, gdy sam Bóg uniżył się do ludzkiej skóry, gdzie przeżył jako zwyczajny człowiek bez grzechu i oddał za nas życie na krzyżu i zmartwychwstał, pokonując śmierć.

[SPRAWDŹ TEŻ: ZBAWIENIE - MIŁOSIERDZIE BOŻE]


"Takiego bądźcie względem siebie usposobienia, jakie było w Chrystusie Jezusie,
Który chociaż był w postaci Bożej, nie upierał się zachłannie przy tym, aby być równym Bogu,
Lecz wyparł się samego siebie, przyjął postać sługi i stał się podobny ludziom; a okazawszy się z postawy człowiekiem,
Uniżył samego siebie i był posłuszny aż do śmierci, i to do śmierci krzyżowej."

List do Filipian 2:5-8


"Bo jeśli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i uwierzysz w sercu swoim, że Bóg wzbudził go z martwych, zbawiony będziesz.
Albowiem sercem wierzy się ku usprawiedliwieniu, a ustami wyznaje się ku zbawieniu.
Powiada bowiem Pismo: Każdy, kto w niego wierzy, nie będzie zawstydzony."

List do Rzymian 10:9-11


CO ZROBISZ?


Już wiesz co zrobić, wyznać winę, uwierzyć w łaskę na krzyżu Pana Jezusa i Jego zwycięstwo nad śmiercią, następnie poznawać wolę Jego i Boga Ojca, z nieomylnej Biblii składającej się z 66 natchnionych ksiąg. 

[SPRAWDŹ TEŻ: RECENZJE WYDAŃ PISM]
[SPRAWDŹ TEŻ: NIEOMYLNE SŁOWO BOŻE]
[SPRAWDŹ TEŻ: BOŻA RODZINA - OJCA I SYNA]


"Gdy się powiada: Dziś, jeśli głos jego usłyszycie, nie zatwardzajcie serc waszych, jak podczas buntu,"
List do Hebrajczyków 3:15


Nie wiesz jak zabrać się za to wszystko?

Przeczytaj ten artykuł:
[SPRAWDŹ TEŻ: 7 KROKÓW BY ZMIENIĆ SWOJE ŻYCIE]






Dlaczego na świecie jest tyle zła?

Duchowe Pogotowie
Czy Bóg może być dobry, jeżeli na świecie jest tyle zła?

Wielu ludzi, którzy zaprzeczają istnieniu Boga, bądź na każdym kroku próbują odrzucać rolę Stwórcy ze swojego życia często powtarzają takie, czy podobne pytania.

[SPRAWDŹ TEŻ: KTO STWORZYŁ BOGA?]

Kwestionowanie istnienia Boga jest tylko i wyłączeni brakiem poznania Pana, oraz Jego woli - a patrząc przez pryzmat wojny, biedy czy chorób znajdują argumenty, by potwierdzać swoje teorie.


Warto jednak zadać inne pytanie: CZY BÓG JEST DOBRY?

Jeśli tak, to czemu jest tyle cierpienia i zła na świecie?

Jeżeli nie wierzysz w Stwórcę, jesteś ateistą, a może agnostykiem - to proszę, dopuść choć na chwilę inne spojrzenie na swoje poglądy.

Pomyśl, że Bóg jest Wszechmogący, to znaczy, że może zrobić wszystko co jest logicznie możliwe. Może stworzyć galaktyki, cząsteczki tworzące atomy, lasy tropikalne i Ciebie...


[SPRAWDŹ TEŻ: DOWODY NA MŁODY WIEK ZIEMI]

Jednak Bóg nie może zrobić czegoś, co jest logicznie niemożliwe.

Nie może stworzyć kwadratowego koła albo kija, który miałby tylko jeden koniec.
Nie może też stworzyć tak ciężkiego głazu, którego by nie mógł unieść. 

Więc, co jeśli Bóg stwarzając ludzi chciał, by byli istotami w pełni myślącymi, stworzonymi na obraz Boży - co z logicznego punktu widzenia sprawia, że mają wolną wolę?

Wolność, to coś dobrego.

Jeśli więc ludzie mają być wolni, nie można ich zmusić, aby byli posłuszni Bogu. Ponieważ wolność bez wyboru jest jak "kwadratowe koło".
Jest to sprzeczność logiczna.

Brak wyboru jest brakiem wolności.

Bóg nie chciał mieć robotów, Stwórca chciał ludzi, którzy są autentyczni.

Jednak już pierwsi ludzie obdarzeni wspaniałą zdolnością wolnego wyboru nadużyli swojej wolności i złamali jedyne dane im prawo...


"Ale z drzewa poznania dobra i zła jeść nie będziesz, bo tego dnia, kiedy zjesz z niego, na pewno umrzesz."
Rodzaju - 1 Mojżeszowa 2:17


Tragiczne konsekwencje ich złego wyboru i naszych złych decyzji rozchodzą się jak fala po całym świecie.

Bóg jest odpowiedzialny za fakt wolności, ale to ludzie są odpowiedzialni za czyny dokonane dzięki możliwości wyboru.

Zło to wybór - Bóg wykazuje nam czym jest dobro, jednak to od nas zależy, czy wybierzemy przykazania miłości czy nienawiść oplecioną grzechem.

CIERPIENIE SIĘ SKOŃCZY

Cierpienie nie dotyczy tylko nas, dotyczy każdego - jednak wierząc w Bożą obietnicę, wiemy, że On położy kres złu, chorobom, cierpieniom.

Jezus Chrystus - Bóg objawiony w ciele - przyszedł na ziemię wyrzekając się swojej Boskości, stając się człowiekiem - utożsamił się tym samym z nami we wszystkich emocjach i odczuciach. Udowodnił, że można przejść przez życie bez grzechu, a później oddał, życie w ogromnym cierpieniu, poniżeniu. Podczas śmierci krzyżowej Boży Syn spłacił nasz dług - poznał nasze utrapienia, problemy i ból.
Jedyne czego pragnie od nas to dokonywania wyborów, które są zgodne z wolą Ojca. Miłości, pokory, odrzucenia grzechu.

[SPRAWDŹ TEŻ: ZBAWIENIE - MIŁOSIERDZIE BOŻE]
[SPRAWDŹ TEŻ: GRZECH ZABIJA - CHRYSTUS RATUJE]
[SPRAWDŹ TEŻ: JAK ZMIENIĆ ŻYCIE W 7 KROKACH]

Nie chce byśmy byli religijni, nie chce od nas rytuałów czy ofiary. 
Chce oddania i dokonywania dobrych wyborów.

Bóg jest dobry - i pozwolił, by przyszli do Niego tylko ci, którzy w szczerości pragną jako swój wybór podjąć Jego drogę. Nie chce do niej nikogo zmuszać - bo do miłości nie można zmusić nikogo.

[SPRAWDŹ TEŻ: CZYM JEST CHRZEŚCIJAŃSTWO]


"Rozraduj duszę twego sługi, bo do ciebie, Panie, wznoszę swą duszę.
Bo ty, Panie, jesteś dobry i przebaczający, i pełen miłosierdzia dla wszystkich, którzy cię wzywają."
Psalm 86:4-5





Życie w gniewie nie musi oznaczać końca

Duchowe Pogotowie
Życie w gniewie nie musi oznaczać końca

Pochodzę jak to się mówi z "dobrej rodziny" - czyli normalny tata i mama, nigdy niczego mi nie brakowało, i gdzie standardowe kłótnie domowe były  na porządku dziennym, ale pozornie dla znajomych czy sąsiadów wszystko wygląda zwyczajnie. 

Mimo kochających rodziców, jako młody chłopak szukałem adrenaliny, odskoku od szkoły, a potem i pracy.
Jeszcze za dzieciaka mój tata wpoił mi zainteresowanie piłką kopaną, gdzie klub któremu kibicowałem odnosił w tam tym okresie spore sukcesy jak na Polskie podwórko sportowe.

Pierwsza agresja i pierwsze używki

Gdy dorastałem i miałem z 14 lat pierwszy raz pojechałem samodzielnie z chłopakami z osiedla na mecz, przeszedłem przez siatkę włamując się na stadion. Wówczas zacząłem uczęszczać na spotkania sportowe piłki nożnej już tylko z kolegami, a sama piłka była jedynie dodatkiem do życia na trybunach.
Z biegiem lat po za meczami rozpoczęły się awantury z przeciwnikami zwaśnionej drużyny.
Mazanie po ścianach i postępowanie w coraz większej agresji było dla mnie  normalny i naturalnym trybem dorastającego nastolatka.

Doszły do tego ciągłe zabawy z dragami, które nie poprawiały mojej psychiki. Na początku używki nie były dostrzegalnym problemem, każdy jarał skręty i wydawało się, że daje to ukojenie wszelkich problemów płynących z różnych aspektów życia.

Życie w gniewie nie musi oznaczać końca

Człowiek dorastał i gniew narastał


Z czasem jako młody dorosły odrzuciłem cięższe używki (alkohol, amfe, grochy, kwasy) i tak na prawdę pozostałem przy paleniu zielska i papierosów, awantury osiedlowe też odeszły na bok, chodź agresja pozostała. Wydaje się w takich momentach, że niby najgorsze za mną, ale jak sami z siebie coś zmieniamy, kolejne aspekty życia się zaczęły walić.

Uzależnienie od marihuany stało się tak mocne, że dzień bez jointa był dniem straconym, trwało to około 17 lat mojego życia.
Mimo, że nie uczestniczyłem w bójkach, uwielbiałem włączyć na youtubie awantury zwaśnionych drużyn czy ustawki i cieszyć się jak przeciwnicy zostają powaleni przez "braci po szalu".
Agresja narastała dzień po dniu, żona bała się mnie prosić o jakąkolwiek pomoc, doszło do tego, że po czasie wolała nie prosić o zwyczajne schowanie łóżka po spaniu, bo mogło się to skończyć awanturą z ciężkimi obelgami. 
Do uzależnień które mi cały czas towarzyszył doszło obżarstwo i to na prawdę potężne (doszedłem prawie do wagi 130kg), pornografia oraz uzależnienia od gier komputerowych, co by mogło się wydawać błahe, ale jednak zabijało to już resztkę normalnej relacji z żoną, która również starała się po przez różne gry złapać normalność w związku. Stałem się wypompowany z miłości.
[SPRAWDŹ TEŻ: CZY MAŁŻEŃSTWA W TYCH CZASACH MAJĄ PRAWO PRZETRWAĆ?]

Przez narastanie agresji wpadłem w nerwicę.

Rodzice czy teściowie nic nigdy nie zauważyli bo przed innymi byliśmy "złotą parą", a moja żona z depresją i ja z moja nerwicą zatopieni w używkach i agresji byliśmy mieszkanką wybuchową, która gdy się wzburzyła potrafiła mocno eksplodować, tak że czasem dochodziło do rękoczynów z obydwu stron, chodź wiadomo jako mężczyzna - silniejsza płeć miałem przewagę. Nie powinno nigdy dojść do takich sytuacji, nawet u osób żyjąca w niesprawiedliwości.
 
Grzech mnie zabijał duchowo, stawałem się co raz gorszy.
[SPRAWDŹ TEŻ: GRZECH ZABIJA - CHRYSTUS RATUJE]


Żona mnie kochała a ja ją, choć nie mogłem sobie poradzić z samym sobą i własną nerwicą, uzależnieniem od agresji, nienawidziłem przeciwników politycznych, kibiców piłkarskich przeciwnych drużyn, byłem uzależniony od trawy, od masturbacji i pornografii, chodź żona współżycia mi nigdy nie wzbraniała, przez porno wpadałem w zawirowania seksualne, gdzie przeplatałem seks z masturbacją. A większość czasu zabijałem graniem na konsoli lub pc.

Nadszedł ratunek - Jezus podał pomocną dłoń

Gdy moje zepsucie rosło jak kula śniegowa, zacząłem błagać Pana o ratunek. Zdarzyło się to już wcześniej parokrotnie, lecz w tym momencie, gdy Pan Jezus, Bóg YHVH wysłuchał mojego wołania byłem pewny, że chcę skończyć ze złem w swoim życiu - przez które cierpiała cała moja rodzina. 
 
Bóg natchnął mnie do czytania Pisma Świętego, chodź nadal paliłem jointy na wakacjach. Jednak gdy wróciliśmy z żoną do domu, powiedziałem jej otwarcie, że kończę z tym wszystkim, bo czuje, że to jest ten moment. Pan dawał przekonanie, że teraz muszę odrzucić wszystko co trzyma mnie w marności zła.

Niesamowitym było również, że jak się później okazało - moja żona w tym samym czasie również wołała Boga o pomoc. O uwolnienie od marności, od tego co wyniszczało ją i całą naszą rodzinę.
[SPRAWDŹ TEŻ: DEPRESJA - CICHY MORDERCA]

Wtedy wspólnie postanowiliśmy zaufać Chrystusowi i powierzyliśmy mu nasze życie, nasz dom, naszą rodzinę.

Gdy pierwszy raz wspólnie czytaliśmy Ewangelię - Chrystus wspaniale w nas działał, dusze nasze się oczyszczały przez łzy,  które cały czas leciały po naszych policzkach. 

Podczas nawracania kilkakrotnie wyznałem Panu  grzechy i ze łzami w oczach błagałem o wybaczenie.

Mój ostatni raz, gdy prosiłem Boga o uwolnienie od starego życia odbył się wraz z moją żoną, gdy również sobie wzajemnie wyznaliśmy najczarniejsze sekrety, płakaliśmy wspólnie błagając o pomoc.

Pan nas wysłuchał - od tam tej pory wszystko co złe zaczęło znikać z mojego życia: 
Masturbacja, porno, obżarstwo, agresja, kłótnie, gniew, papierosy, marihuana uzależnienie od gier. Odeszło wszystko bezpowrotnie!


 "Szukałem PANA, a on mnie wysłuchał i uwolnił od wszystkich mych trwóg."
Psalm 34:4


Dzisiaj jesteśmy zgranym małżeństwem w Chrystusie, nie żyjemy w grzechu. Uwolnił nas Zbawiciel świata. 

Oddaliśmy siebie naszemu Panu, a On z czasem pokazał nam, czym jest zaufanie do Niego i jak wygląda żywa relacja z Wszechmogącym.


"Skosztujcie i zobaczcie, jak dobry jest PAN: Błogosławiony człowiek, który mu ufa."
Psalm 34:8


W końcu jesteśmy w pełni szczęśliwi, chociaż nie zawsze wszystko rozumiemy, ale wiemy, że Bóg nad nami czuwa i jesteśmy gotowi iść drogą, którą On nam pokazuje.

Każdy z nas ma swoje problemy, ale jeśli chcesz sobie z nimi poradzić - nie na chwilę, a na stałe - zaufaj Bogu!

Szukaj Chrystusa, a On da ci się odnaleźć.
Bóg pragnie, by każdy z nas dotarł do prawdy i został zbawiony. Pan puka do każdego z Nas, i tylko od nas zależy czy otworzymy i powierzymy mu swoje życie.

Ja nie potrafiłem usłyszeć głosu Boga, bo było mi wygodnie i uważałem, że przecież każdy ma swoje problemy, a życie w grzechu jest czymś normalnym. Zatwardziałym serce i odrzucałem od siebie Jego głos - mimo wszystko Pan mnie nie odrzucił!

 

"Który chce, aby wszyscy ludzie byli zbawieni i doszli do poznania prawdy."
1 List do Tymoteusza 2:4
 

Jednak teraz jestem szczęśliwy. Gdy Pan wysłuchał mojego wołania i wyciągnął mnie z marności - poszedłem za nim.
Moje życie się odmieniło i już nigdy nie chcę wrócić do starego bagna.
Dzisiaj jestem zbawiony i wierze, że będę mógł żyć na nowej Ziemi wraz z Synem i Ojcem.

Chrystus uratował moje życie, moją duszę, moją rodzinę, moje małżeństwo. Twoje też może! Czy zechcesz mu zaufać?

"I usłyszałem donośny głos z nieba: Oto przybytek Boga jest z ludźmi i będzie mieszkał z nimi. Oni będą jego ludem, a sam Bóg będzie z nimi i będzie ich Bogiem.
I otrze Bóg wszelką łzę z ich oczu, i śmierci już nie będzie ani smutku, ani krzyku, ani bólu nie będzie, bo pierwsze rzeczy przeminęły."

Objawienie Jana 21:3-4



"Przez to objawiła się miłość Boga ku nam, że Bóg posłał na świat swego jednorodzonego Syna, abyśmy żyli przez niego.
Na tym polega miłość, że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że on nas umiłował i posłał swego Syna, aby był przebłaganiem za nasze grzechy."

 1 List Jana 4:9-10

Sen duchowy - czyli stan śmierci cielesnej

Duchowe Pogotowie
Sen duchowy - czyli stan śmierci cielesnej

Co się z nami dzieje po śmierci?

Każdego z nas  czeka śmierć. Jest to nieodłączna część naszego życia.

Po śmierci stan naszego umysłu będzie taki jak przed naszym poczęciem - będzie to brak jakiejkolwiek świadomości, uczuć, emocji itp.

Każdy z nas obróci się proch - gdyż to właśnie z prochu zostaliśmy ulepieni.
Możemy o tym przeczytać na samym początku Świętej księgi.


"Ukształtował Pan Bóg człowieka z prochu ziemi
i tchnął w nozdrza jego dech życia.
Wtedy stał się człowiek istotą żywą."
Księga Rodzaju 2:7


"W pocie oblicza twego będziesz jadł chleb,
aż wrócisz do ziemi, z której zostałeś wzięty;
bo prochem jesteś i w proch się obrócisz."
Księga Rodzaju 3:19


Stan snu duszy dotyczy każdego z nas (śmierć cielesna). Unikną go jedynie Ci, którzy żyjąc pozostaną w Chrystusie do ponownego przyjścia Pana, wówczas  oni
zostaną pochwyceni.
[SPRAWDŹ TEŻ: POCHWYCENIE]

Skąd wiadomo, że śmierć oznacza wejście w stan duchowego snu?


Pewnie nie raz słyszałeś, gdy ktoś o osobie umarłej powiedział - że zasnęła.
I jest w tym wiele prawdy. Jednak nie jest jak wielu twierdzi to "sen wieczny".

Gdy umieramy, nasze ciało zamienia się w proch, natomiast nasza dusza przechodzi w stan snu i oczekiwania.

Bóg wielokrotnie nam to wykazuje w Starym oraz w Nowym Testamencie:


"Ale gdy zasnę z moimi ojcami, wywieziesz mnie
z Egiptu i pochowasz mnie w ich grobie.
A on powiedział: Uczynię według twego słowa"
Księga Rodzaju 47:30


"I PAN powiedział do Mojżesza: Oto zaśniesz ze swoimi ojcami,
a ten lud powstanie i będzie uprawiał nierząd,
idąc za bogami cudzoziemców tej ziemi,
do której wchodzi, by wśród nich zamieszkać,
i opuści mnie, i złamie moje przymierze, które z nim zawarłem."
Księga Powtórzonego Prawa 31:16


"Teraz jednak nie daruj mu tego.
Jesteś bowiem człowiekiem mądrym i będziesz wiedział,
co masz mu uczynić, by posłać go w sędziwym wieku
zbroczonego krwią do grobu.
Potem Dawid zasnął ze swymi ojcami
i został pogrzebany w mieście Dawida."
1 Księga Królewska 2:9-10


"I Joram zasnął ze swoimi ojcami,
i został pogrzebany
z nimi w mieście Dawida.
W jego miejsce królował jego syn Achazjasz."
2 Księga Królewska 8:24


"Wszedłszy więc, powiedział do nich:
Dlaczego robicie zamieszanie i płaczecie?
Dziewczynka nie umarła, tylko śpi.
"
Ewangelia Marka 5:39


"To powiedział, a potem dodał: Łazarz, nasz przyjaciel,
śpi, ale idę, aby obudzić go ze snu.
Wtedy jego uczniowie powiedzieli: Panie, jeśli śpi, będzie zdrowy.
Ale Jezus mówił o jego śmierci, lecz oni myśleli,
że mówił o zaśnięciu zwykłym snem.
Wówczas Jezus powiedział im otwarcie: Łazarz umarł."
Ewangelia Jana 11:11-14

Co się dzieje podczas duchowego snu?

Podczas snu duszy - czyli po śmierci cielesnej nie będziemy mieć żadnej świadomości tego co nas otacza. Ani uczuć, ani emocji. Nie będziemy odczuwać mijającego czasu. Potwierdzają to słowa zawarte w Piśmie Świętym.


"Grób bowiem nie wysławia cię ani śmierć cię nie chwali.
Ci, którzy w dół zstępują, nie oczekują twojej prawdy.
Żywy, żywy będzie cię wysławiać jak ja dzisiaj.
Ojciec oznajmi dzieciom twoją prawdę."
Księga Izajasza 38:18-19


"W śmierci bowiem nie ma pamięci o tobie,
a w grobie któż cię będzie wysławiać?"
Psalm 6:5


"Jaki pożytek z mojej krwi, gdybym zstąpił do dołu?
Czy proch będzie cię chwalić?
Czy będzie głosić twoją prawdę?"
Psalm 30:9


"Żyjący bowiem wiedzą, że umrą, ale umarli o niczym nie wiedzą
i nie mają już żadnej zapłaty, gdyż pamięć o nich uległa zapomnieniu."
Księga Kaznodziei 9:5


"Wszystko, cokolwiek twoja ręka postanowi czynić,
czyń z całej swojej siły; nie ma bowiem żadnej pracy ani zamysłu,
ani wiedzy, ani mądrości w grobie, do którego zmierzasz."
Księga Kaznodziei 9:10


Sprawiedliwi wówczas będą czekać na pochwycenie - niesprawiedliwi natomiast na sąd Boży, który odbędzie się po tysiącletnim królestwie.

Trzeba sobie uświadomić, że nikt nie zmartwychwstał przed Chrystusem, jak również nikt po Chrystusie, wskazują to następujące słowa:


"Kobiety odzyskały swoich zmarłych przez wskrzeszenie.
Inni zaś byli torturowani, nie przyjąwszy uwolnienia,
aby dostąpić lepszego zmartwychwstania.
Jeszcze inni doświadczyli szyderstw i biczowania,
ponadto kajdan i więzienia.
Byli kamienowani, przerzynani piłą, doświadczani,
zabijani mieczem, tułali się w owczych i kozich skórach,
cierpieli niedostatek, ucisk, utrapienie;
(Których świat nie był godny).
Błąkali się po pustyniach i górach, po jaskiniach i rozpadlinach ziemi.
A ci wszyscy, choć zyskali chlubne świadectwo dzięki wierze,
nie dostąpili spełnienia obietnicy;
Ponieważ Bóg przewidział dla nas coś lepszego,
aby oni nie stali się doskonali bez nas.
"
Hebrajczyków 11:35-40


"A nikt nie wstąpił do nieba, tylko ten, który zstąpił z nieba,
Syn Człowieczy, który jest w niebie."
Ewangelia Jana 3:13



PODSUMOWANIE

Wiele różnych denominacji i religii ma swoje teorie dotyczące śmierci cielesnej. Wielu sądzi, że człowiek po śmierci od razu trafia do nieba czy piekła (a niektórzy jeszcze wymyślają trzecią drogę - czyściec),  jeszcze inni uważają, że po prostu znikamy i my i nasza dusza i to już całkowity koniec, bez powrotu, bez dalszej historii. Są i tacy którzy wierzą, że po śmierci wracamy na ziemię w nowym ciele (reinkarnacja).

Jednak Bóg przez swoje Słowo opisuje nam, co się z nami stanie po śmierci.

Pismo odnosi się nie tylko do naszego życia tu na ziemi, ale również do momentu w którym to życie się kończy. Gdy nasze ciało umiera, nasza dusza odchodzi w stan snu. W Szeolu (Hadesie) oczekuje na Boży sąd - i jeśli byliśmy dziećmi Bożymi w swym życiu i sprawiedliwie przez nie przeszliśmy - otrzymamy nagrodę, natomiast Ci, którzy przez swoje życie byli w Bożych oczach niesprawiedliwi i nie wykonywali woli naszego Pana - otrzymają karę. O tym jednak rozwiniemy się przy okazji tematu drugiej śmierci.

Dotąd nikt jeszcze nie poszedł ani do piekła, ani do nieba. Wszystkie dusze oczekują sądu, i wszystkie są w pełni nieświadomości.  Dlatego warto przemyśleć, co stanie się z nami, gdy Chrystus powróci - bo nie ma nic pewniejszego niż śmierć, jednak możemy żyć wiarą i w nadziei przyjścia Pana oczekiwać tego dnia z radością, wiedząc, że śmierć cielesna kończy tylko ziemski etap - po nim czeka nas życie wieczne - lub całkowita śmierć naszej duszy.

[SPRAWDŹ TEŻ: KŁAMSTWO NIEŚMIERTELNEJ DUSZY CZ1: PIEKŁO I DRUGA ŚMIERĆ]
[SPRAWDŹ TEŻ: KŁAMSTWO NIEŚMIERTELNEJ DUSZY CZ2: CIAŁO I DUSZA]
[SPRAWDŹ TEŻ: KŁAMSTWO NIEŚMIERTELNEJ DUSZY CZ3: ANIHILACJA KAŻDEGO WROGA]


Dla nas wybór jest prosty. Chcemy wykonywać wolę naszego Pana, by w dniu gdy przyjdzie śmierć, wiedzieć, że jest ona dla nas zyskiem i jesteśmy o krok od naszego domu.

"A wielu z tych, którzy śpią w prochu ziemi,
obudzi się, jedni do życia wiecznego,
a drudzy ku hańbie i wiecznej pogardzie."
Księga Daniela 12:2

Depresja - cichy morderca

Duchowe Pogotowie

Depresja cichy morderca

Wczoraj odbył się światowy dzień walki z depresją.
Ten temat jest mi dość bliski, bo wiele lat zmagałam się z tym paskudztwem.

Każdy z nas na pewno nie raz słyszał słowo "depresja".
Zmaga się z nią wielu ludzi, jednak jest to cicha choroba, której na zewnątrz nie widać, często jest traktowana w sposób prześmiewczy bądź obojętny.

Ale problem jest ogromny. Wiele osób depresję próbuje leczyć alkoholem, narkotykami, a leki antydepresyjne również mocno uzależniają.

Wielu ludzi na świecie popełnia samobójstwo, nie radząc sobie z popękaną duszą i wewnętrzną pustką.

Osoba z depresją chowa w sobie swoje problemy, często nie jest wstanie o nich rozmawiać, a w swojej głowie toczy walkę z samym sobą.
Tacy ludzi na zewnątrz są uśmiechnięci, pozornie szczęśliwi - jednak w środku płaczą i krzyczą.

Ze mną też tak było. 

 
Pierwszy raz odczułam stany depresyjne jako nastolatka.
Wszyscy to bagatelizowali, bo to taki wiek, dzieciak dojrzewa.
Z rodzicami nie umiałam rozmawiać - szczególnie dlatego, że to oni w dużej mierze przyłożyli się do mojego stanu.

W szkole nie potrafiłam zaufać nikomu dorosłemu. A rówieśnicy kompletnie nie rozumieli problemu. A ja wtedy nie nazywałam tego depresjom... tylko jak wszyscy mówili - etapem dojrzewania.

To wtedy pojawiły się u mnie pierwsze myśli samobójcze, ataki paniki, stres i płacz w poduszkę. Pojawiły się też znieczulacze, od których po pewnym czasie się uzależniłam, myśląc, że są lekiem na moją poranioną duszę.
Ale używki tylko na chwilę leczyły moje problemy, a właściwie jeszcze je pogłębiały.

Ten problem nasilał się przez lata, i gdy na świecie pojawiła się nasza córka nie zawsze radziłam sobie z emocjami.

Na zewnątrz nikt nigdy nie widział, że coś jest nie tak. Zawsze starałam się być uśmiechnięta i pomocna. Było to nawet całkiem łatwe, bo nie chciałam,
by ktokolwiek wiedział o walce w mojej głowie.

Mój mąż, gdy z nim rozmawiałam o swoich problemach nie rozumiał tego,
bo widział uśmiechniętą kobietę, która czasem łapie gorszy nastrój.
Nie widział w tym nic niezwykłego, do czego musiał by mieć indywidualne podejście. Ja też nie chciałam więcej o tym rozmawiać.

Każda noc wiązała się z myślami o śmierci.


Z jednej strony chciałam już umrzeć, z drugiej bardzo bałam się śmierci.
Moje życie wyglądało jak roller coster. Jednego dnia byłam spokojna i uśmiechnięta, następnego dnia płakałam i chciałam się zabić.

Gdy mój stan się pogarszał, wtedy i mój mąż zobaczył, że coś jest nie tak. Ciągłe kłótnie, ciągłe pretensje z mojej strony. Poprosiłam go by poczytał o depresji i zobaczył, czy może mi jakoś pomóc. Jednak nie potrafił.
Nasza rodzina się sypała, nasz związek wisiał na włosku.

Gdy moje myśli samobójcze się zaogniły i każdego dnia planowałam swój koniec uznałam, że to czas by poszukać pomocy na zewnątrz.
Zadzwoniłam do kliniki walki z depresją w moim mieście.
Cała roztrzęsiona powiedziałam o moich problemach i że chcę się zabić.

W odpowiedzi usłyszałam - pracujemy od 9 do 17 od poniedziałku do piątku, proszę przyjechać do nas w przyszłym tygodniu.
Nie było w tej rozmowie słowa otuchy na które liczyłam, nie było zrozumienia i troski. Nie usłyszałam czy jest ktoś obok mnie kto może mi pomoc.

Gdyby nie opatrzność Boga, który pomimo, że byłam niesprawiedliwa to dbał o mnie i moi najbliżsi, których bardzo kocham - pewnie mnie, by dziś nie było.
Z pomocy kliniki nie skorzystałam. Uznałam, że z takim podejściem i tak mi nie pomogą.

Jakiś czas później pojechałam do suszarni na 11 piętrze naszego bloku.
Stanęłam w oknie.
Już dziś nie pamiętam jaki miałam wtedy powód - może kolejna kłótnia z mężem, zmęczenie czy po prostu chora dusza.
Ale chciałam skoczyć. Od mojej śmierci dzielił mnie dosłownie jeden krok.
Jednak coś mnie wtedy zatrzymało.


Rozpłakałam się i zaczęłam błagać Boga by mi pomógł.

Niedługo później okazało się, że mój mąż również prosił Boga o ratunek, o wyrwanie ze zła tego świata. Obydwoje zostaliśmy nawróceni przez Pana!


Moja depresja, nasze uzależnienia, ataki strachu, agresja.
Wszystko odeszło, z dnia na dzień minęło wszystko!

[SPRAWDŹ TEŻ: MIŁOŚĆ BOGA WYBAWIA]

Zaufałam Bogu i Jemu powierzyłam moje problemy.


Dziś nie ma we mnie już smutku.
Nie brakuje mi miłości, bo Bóg mnie z tego uwolnił.
To On stał się moją miłością, On wypełnił pustkę, która we mnie tkwiła. Tęsknotę zamienił w obietnicę i nadzieję.


"Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani
i obciążeni, a ja wam dam odpoczynek."

Ewangelia Mateusza 11:28



Dziś jestem innym człowiekiem. Mój uśmiech nie skrywa już depresji, a ukazuje szczęście i spełnienie, które dał mi nasz Pan.

Dziś nie boję się śmierci - bo wiem, że po niej czeka moje zwycięstwo.
Nie mam też już myśli samobójczych - bo moje życie jest w rękach Chrystusa, i to Jego wola dzieje się w moim życiu.
Jestem narzędziem w Jego rękach i pragnę wypełniać Jego plan. W końcu widzę sens :)

"Powrócą więc odkupieni przez PANA i przyjdą do Syjonu ze śpiewaniem,
a wieczna radość będzie nad ich głową.
Dostąpią wesela i radości i ucieknie smutek i wzdychanie."

Izajasza 51:11


Żaden człowiek nie mógł mi pomoc, żadne używki nie leczyły mojego bólu, tylko go pogłębiały. Nie instytucja, nie religia - tylko Bóg żywy uwolnił mnie i posklejał moją spękaną duszę!

[SPRAWDŹ TEŻ: JAK ZMIENIĆ SWOJE ŻYCIE]


Jeśli masz problemy z depresją, stany lękowe, bądź problemy z uzależnieniem - podziel się nimi z Bogiem, On Cię uratuje, doda Ci sił, i zabierze Twoje słabość.
Tylko Mu zaufaj i oddaj Mu swoje życie. On nigdy nie zawodzi. To nasz Ojciec, Pan, nasz przyjaciel i Pocieszyciel.
[SPRAWDŹ TEŻ: PAN JEZUS JEDYNĄ DROGĄ]


W nim jest nasze ukojenie.

Jeśli jednak chcesz porozmawiać z drugim człowiekiem, i to takim, który wie co to depresja, rozumie czym jest połamane serce - odezwij się.

Chętnie wysłucham, może uda mi się coś podpowiedzieć.
Ale na pewno dam swoje ramię, byś mógł się wypłakać!

Napisz prywatnie: duchowepogotowielodz@gmail.com


"Błogosławiony niech będzie Bóg i Ojciec naszego Pana Jezusa Chrystusa,
Ojciec miłosierdzia i Bóg wszelkiej pociechy;
Który nas pociesza w każdym naszym utrapieniu, abyśmy
i my mogli pocieszać tych, którzy są w jakimkolwiek ucisku,
taką pociechą, jaką sami jesteśmy pocieszani przez Boga.
Jak bowiem w nas obfitują utrapienia Chrystusa,
tak też przez Chrystusa obfituje nasza pociecha."
II List do Koryntian 1:3-5
 

Jak zatrzymać uciekający czas?

Duchowe Pogotowie


Dopiero co witaliśmy przyjście nowego roku, a już koniec pierwszego miesiąca. 
Im człowiek jest starszy, tym bardziej dostrzega uciekający czas, który przelewa się jak woda przez dłonie.

Kiedyś przejmowaliśmy się, że lata zaczynają uciekać jak oszalałe, ale dzisiaj nie boimy się już szybko lecących dni, bo wiemy, że mamy obietnicę życia wiecznego. 

"Wy, którzy nie wiecie, co jutro będzie. Bo czymże jest życie wasze? Parą jesteście, która ukazuje się na krótko, a potem znika."
List Jakuba 4:14

Spytacie, skąd ta pewność Bożej obietnicy ?

Bóg na stałe zamieszkał w naszym życiu i w naszych sercach, poznaliśmy czym jest żywa relacja z nim i na własnej skórze doświadczyliśmy Jego działania. Odmienił nas, zabrał nasze słabości i uzależnienia, których pomimo wielokrotnych prób nie potrafiliśmy sami od siebie odrzucić. 

Pan Jezus podał nam swoją dłoń, gdy tonęliśmy w bagnie własnego życia i wyjął nas na powierzchnię. I dziś już wiemy, że gdy słuchamy Jego głosu i podążamy za Jego Słowem - On nas wspiera i pomaga przezwyciężać samych siebie. 

Jesteśmy pewni, że jeśli zostaniemy poddani Jego woli, obietnica życia wiecznego będzie z nami. 

"Niech życie wasze będzie wolne od chciwości;
poprzestawajcie na tym, co posiadacie;
sam bowiem powiedział: Nie porzucę cię ani cię nie opuszczę.
Tak więc z ufnością możemy mówić:
Pan jest pomocnikiem moim, nie będę się lękał;
Cóż może mi uczynić człowiek?
"

List do Hebrajczyków 13:5-6


Pewnie nie raz słyszeliście, jak Wasz dziadek czy babcia (często i tacy którzy mają już przeszło sto lat) powiadali, że życie przeleciało im jak jeden dzień.
Sami pewnie nie raz stwierdziliście, że czas leci bardzo szybko. 

Gdy patrzymy nasze dzieci, jeszcze lepiej zauważamy ten przelatujący czas.
Dopiero co maleńkie, bezbronne istoty które wymagają noszenia na rękach, które uczą się chodzić czy mówić - dziś mają własne zdanie, za chwilę będą chodzić własnymi drogami... A przecież nawet nie odczuliśmy tego czasu.

"Gdyż wszelkie ciało jest jak trawa, a wszelka chwała
jego jak kwiat trawy. Uschła trawa, i kwiat opadł"
1 List Piotra 1:24


Czy zdajesz sobie sprawę z ulotności tego świata?
Rzeczy materialnych, etapów kończących się w naszym życiu, przemijających znajomości, a także śmierci bliskich nam osób.
Chyba każdy z nas z tym się spotkał. Każdy za kimś tęsknił, odczuwał niewytłumaczoną pustkę... 

My również nie raz czuliśmy tę pustkę. 
Gdy umierał ktoś dla nas bardzo bliski, gdy zawodził przyjaciel, którego byliśmy pewni. Gdy wzajemnie się raniliśmy. Odczuwaliśmy smutek, gdy rozstawaliśmy się z przyjaciółmi czy kończyły się wakacje.
Życie - to ziemskie - takie właśnie jest. Niestałe. Coś się zaczyna, coś się kończy. Przedmioty się psują, ludzie zawodzą.

Ale jest jedna stała, która może wyleczyć każdą pustkę i każdy ból serca.
To Chrystus, to Jego wielka obietnica, która prowadzi nas do życia, które już nas nie zawiedzie. Do miejsca gdzie nie będzie już smutku, tęsknoty, gdzie nie będzie zerwanej relacji czy śmierci, gdzie nie będziemy się już niczego bać.

Gdzie czas już nie będzie uciekał nam przez palce.

Czy chcesz poczuć pewność w swoim życiu 
i dążyć do celu, który da pełną satysfakcję
czy może wolisz żyć w świecie, który może
skończyć się w każdej chwili?

Czas ucieka, zegar tyka, jednak my dziś żyjemy, czekając na dzień,
gdy Bóg wybawi nas od świata w którym nic nie jest wieczne
- tylko dzięki naszemu Pan możemy zatrzymać czas!  
[SPRAWDŹ TEŻ: 7 KROKÓW BY ZMIENIĆ SWOJE ŻYCIE]

"I otrze Bóg wszelką łzę z ich oczu,
i śmierci już nie będzie ani smutku,
ani krzyku, ani bólu nie będzie,
bo pierwsze rzeczy przeminęły."

Objawienie 21:4

7 kroków, by zmienić swoje życie!

Jarek

7 kroków, by zmienić swoje życie!

Tak wielu ludzi pragnie odmienić swoje życie.
Pragnie odnaleźć sens, a nawet nie wie gdzie go szukać.

Często tym celem stają się rzeczy ulotne - jak pieniądze, dobry samochód, piękny dom, czy fajna wycieczka. Błahe - jak poderwanie pięknej dziewczyny, czy przystojnego faceta.  

Jednak pieniądze raz są, raz ich nie ma, dobry samochód może się popsuć - albo co gorsza można go stracić w wypadku. Piękny dom daje satysfakcję na chwilę, a praca którą trzeba włożyć, by na niego zarobić często przynosi więcej smutku i problemów niż sama radość z jego posiadania. Wycieczka jest wspaniała, ale w końcu się kończy, a pozostałe wspomnienia, to tylko wspomnienia. 

Związek oparty jedynie na wyglądzie czy grubości czyjegoś portfela też nie da nam satysfakcji, bo zazwyczaj wyprany jest z emocji oraz miłości, a uroda przemija.

[SPRAWDŹ TEŻ: CZY DŁUGO TRWAŁE MAŁŻEŃSTWO JEST DZISIAJ MOŻLIWE?]

Satysfakcje może przynieść wspaniała rodzina i kochający ludzie wokół.
Jednak to też coś ulotnego, bo życie prędzej czy później może się zakończyć i może zostać smutek i rozgoryczenie, ludzie - nawet najbliżsi i tacy, których czujesz się pewny - też mogą zawieźć.

Czy jest więc coś na tym świecie co może przynieść satysfakcję
i stać się stałym, niezmiennym celem?

 
Ta odpowiedź pewnie wyda się dla wielu osób banalna, ale takim stałym celem naszego życia jest droga do zbawienia, którą jest nasz Bóg i Pan - Jezus Chrystus.

[SPRAWDŹ TEŻ: JEZUS CHRYSTUS JEDYNĄ DROGĄ]
 

Ludzie końca czasów



Niestety częstą cechą ludzi dzisiejszych czasów jest brak cierpliwości, pragnienie osiągnięcia swoich marzeń "teraz, zaraz", odległe plany nie wchodzą w grę, bo liczy się pośpiech. Dlatego do swoich celów dochodzi się "po trupach" i mimo wszystko.


Nie zważając w tym na drugą osobę.
Egoizm, zło, brak empatii i wrodzonej miłości.
A to tylko doprowadza do depresji, do braku samoakceptacji i niemożności odnalezienia swojego miejsca. 

Też tacy byliśmy. Ciągle było nam mało. Mało pieniędzy, mało czasu i mało zrozumienia. Mało miłości.

A przecież mieliśmy prawie wszystko.
Nie zwracaliśmy uwagi na to jak wiele posiadamy, że mamy dach nad głową, codziennie ciepły posiłek, kochającą się rodzinę. Jednak ciągle było mało.

[SPRAWDŹ TEŻ: ŚWIADECTWO: UWOLNIONY Z NARKOTYKÓW I NERWICY]
[SPRAWDŹ TEŻ: ŚWIADECTWO: DEPRESJA CICHY MORDERCA]

Ciągle czuliśmy pustkę, tęsknotę. Dopiero gdy do naszego życia zaprosiliśmy Boga, pustka została wypełniona. Tęsknota minęła. Pojawił się cel, który jest stały i niezmienny. Obietnica, która nie jest kolejną z tych bez pokrycia, a taka której mamy 100% pewności. Nadzieja i wiara, która odmieniła nasze życie.

Pozwoliła narodzić się na nowo.

Powiesz: BANAŁ, i że nie wierzysz w takie obietnice?
Pewnie wiele razy się zawiodłeś. Tak - ludzie zawodzą.

Ale obietnica opisana w Piśmie Świętym nie jest dana przez ludzi, a przez nieomylnego i Wszechmocnego Boga.

[SPRAWDŹ TEŻ: NIEOMYLNOŚĆ PISMA ŚWIĘTEGO]

Dla największych niedowiarków Bóg przygotował proroctwa, które w większości już się wypełniły, a te które są jeszcze przed nami dotyczą końca czasów.

I właśnie dlatego pragniemy uświadamiać ludzi, że potrzebują zbawienia - bo według obietnicy - każdy może je otrzymać.

ALE CZY CHCESZ ZMIENIĆ SWOJE ŻYCIE?

  • Czy czasem się zastanawiasz nad sensem swojego istnienia?
  • Może borykasz się z jakimiś problemami, uzależnieniem?
  • Może masz depresję, albo ataki paniki?
  • Albo problemy z agresją?
  • A może po prostu czujesz się samotny w tym wielkim świecie, nie potrafisz za nim nadążyć?

To są sprawy do których trudno się przyznać przed światem, nawet przed najbliższymi - coś o tym wiemy, bo sami przez to przechodziliśmy.
Co gorsza - nic nie pomagało i wpadaliśmy coraz głębiej w bagno własnego życia.

Jednak pojawił się na naszej drodze ktoś, kogo siła przewyższyła wszystkie siły tego świata i wyciągnął do nas swoją rękę i wyrwał nas z bagna własnych słabości, kompleksów i problemów. Jezus Chrystus!

Ciebie również podniesie, tylko czy i ty wyciągniesz swoją dłoń w Jego stronę?

Wiemy, że jeśli doszedłeś aż do tego momentu artykułu, tzn. że poważnie chciałbyś odmienić swoje życie. Możliwe, że już coś z tym zacząłeś robić, a może te zmiany są dopiero przed Tobą. Chcemy Ci podpowiedzieć dlaczego warto i jak zabrać się do rozpoczęcia nowego - lepszego życia. Życia bez trosk codziennego świata, bez uzależnień, bez wiecznego strachu i odczuwalnej pustki.

Jeśli myślisz, że do tych zmian potrzebny jest psychoterapeuta, a zmiany w sferze duchowej może przynieść jakaś organizacja czy instytucja "religijna" - to gwarantujemy Ci, że tylko sam Bóg może dać Ci ukojenie.

[SPRAWDŹ TEŻ: EKUMENIA JEDNA ŚWIATOWA RELIGIA]

Żaden ksiądz czy pastor nie jest do tego potrzebny, a do zrozumienia Pisma Świętego nie potrzebujesz książek, przypisków czy tłumaczeń żadnego kaznodziei.

Tylko Ty i Bóg, Ty i nasz Pan JEZUS CHRYSTUS.


JAK SIĘ ZMIENIĆ, OD CZEGO ZACZĄĆ 
I DLACZEGO TO TAKIE WAŻNE?


1. Dlaczego potrzebujemy zbawienia?

Świat, w którym dane jest nam żyć nie jest własnością człowieka - a Boga i każdy kto przekracza jego prawo jest winny i zasługuje na karę. 

[SPRAWDŹ TEŻ: POJEDNAJ SIĘ PÓKI MASZ CZAS]

Tą karą jest śmierć - ale nie ta cielesna, bo jej dozna każdy - a śmierć duchowa i wieczne oddzielenie od Boga - czego dziś nie odczuwamy. Nawet osoby, które wyparły Boga ze swego życia, są poddane (choć nieświadomie) Jego działaniu.

[SPRAWDŹ TEŻ: MIT NIEŚMIERTELNEJ DUSZY - PIEKŁO I DRUGA ŚMIERĆ]
[SPRAWDŹ TEŻ: MIT NIEŚMIERTELNEJ DUSZY - CIAŁO I DUSZA]
[SPRAWDŹ TEŻ: 
MIT NIEŚMIERTELNEJ DUSZY - ANIHILACJA KAŻDEGO WROGA]


Sami kiedyś nie zauważaliśmy tego działania, wszystko tłumaczyliśmy dziełu przypadku, nazywając to losem. A to wszystko Boży plan. Jeśli zechcemy zaufać Bogu to dostrzeżemy ten plan w naszym życiu, dodaje on nie tylko nadziei, ale i pozwala na zrozumienie wielu - nawet trudnych do ogarnięcia przez ludzki umysł sytuacji. 


"Jak napisano: Nie ma ani jednego sprawiedliwego"
List do Rzymian 3:10


"Ale teraźniejsze niebo i ziemia mocą tego samego Słowa 
zachowane są dla ognia i utrzymane na dzień sądu 
i zagłady bezbożnych ludzi."
2 List Piotra 3:7


"Gdyż wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej"
List do Rzymian 3:23


"Czy nie wiecie, że niesprawiedliwi nie odziedziczą królestwa Bożego?
Nie łudźcie się: ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy,
ani zniewieściali, ani mężczyźni współżyjący ze sobą;
Ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani złorzeczący, ani zdziercy
nie odziedziczą królestwa Bożego."
1 List do Koryntian 6:9-10


"Ale bojaźliwi, niewierzący, obrzydliwi, mordercy, rozpustnicy,
czarownicy, bałwochwalcy i wszyscy kłamcy będą mieli udział
w jeziorze płonącym ogniem
i siarką. To jest druga śmierć."
Księga Objawienia 21:8


2. Sam siebie nie zbawisz, ani żaden inny człowiek nie zrobi tego za Ciebie!

Wiele osób uważa, że wystarczy być “dobrym człowiekiem” by uzyskać zbawienie.
Uczynkowość jest również jedną z doktryn głoszonych chociażby wśród społeczności kościoła katolickiego, czy ludzi którzy woli Bożej nie poznali.
Jednak same dobre uczynki, działania na rzecz akcji charytatywnych, pomoc słabszym - nie odkupią naszych win.

[SPRAWDŹ TEŻ: DOBRZY LUDZIE IDĄ DO PIEKŁA, ZBAWIENI DO NIEBA]
[SPRAWDŹ TEŻ: CZYM JEST CHRZEŚCIJAŃSTWO?]

Każdy z nas zgrzeszył choć raz, i każdy z nas potrzebuje zbawienia by móc żyć wiecznie. Samodzielnie nie jesteśmy wstanie tego osiągnąć - jednak Bóg wyciągnął do nas swoją dłoń i dał nam szansę odkupienia win. Ten ratunek niesie Jezus Chrystus, który oczyścił nasz grzech, wybielił nas swoją krwią. 

[SPRAWDŹ TEŻ: GRZECH ZABIJA - CHRYSTUS RATUJE]


“Dlatego z uczynków prawa nie będzie usprawiedliwione żadne ciało w jego oczach, gdyż przez prawo jest poznanie grzechu.”
List do Rzymian 3:20


“Kto bowiem przestrzega całego prawa,
a przekroczy jedno przykazanie,
staje się winnym wszystkich.”
List do Jakuba 2:10


"Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę,
i to nie z was: Boży to dar;
Nie z uczynków, aby się kto nie chlubił"
List do Efezjan 2:8-9


"I nie ma w nikim innym zbawienia;
albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem,
danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni."
List do Efezjan 4:12



3. Zbawienie tylko od Boga!


Bóg wiedząc, że sami nie możemy się zbawić - przygotował dla nas ratunek. 
Dał nam swą łaskę, dał nam szansę życia wiecznego!

[SPRAWDŹ TEŻ: BEZ CIEBIE PANIE NIE MAMY NIC]



“Zapłatą bowiem za grzech jest śmierć, ale darem łaski Boga jest życie wieczne w Jezusie Chrystusie, naszym Panu.”
List do Rzymian 6:23


“Tak bowiem Bóg umiłował świat, że dał swego jednorodzonego Syna,
 aby każdy, kto w niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne.

Bo Bóg nie posłał swego Syna na świat, aby potępił świat,
lecz aby świat był przez niego zbawiony.”
Ewangelia Jana 3:16-17


“Gdyż i Chrystus raz za grzechy cierpiał
sprawiedliwy za niesprawiedliwych,
aby nas przyprowadzić do Boga;
uśmiercony w ciele, lecz ożywiony Duchem;”
1 List Piotra 3:18


4. Oddaj życie Panu i zaznaj łaski życia wiecznego!

Zbawienie możemy osiągnąć jedynie po przez wiarę w Jezusa Chrystusa - w wielki czyn jakim była jego śmierć krzyżowa.
Chrystus odkupił swoją krwią nasze winy - umarł przez nasz grzech.
I gdy mu zaufamy, będziemy wierni i powierzymy Mu w pełni swoje życie on nigdy nas nie opuści i będzie przy nas na zawsze.

[SPRAWDŹ TEŻ: ZBAWIENIE - MIŁOSIERDZIE BOŻE]

Gdy weźmiemy swój krzyż i staniemy się nowym człowiekiem - otrzymując wielki tytuł Bożego dziecka - całe nasze życie się zmieni - uczynki nie staną się próbą ratowania duszy - a codziennością i normalnym działaniem. Bo nie będziemy już działać my, a Duch Chrystusowy, który zamieszka w naszych sercach - a jedynym prawem którym będziemy się kierować - będzie prawo miłości! 


“Dlatego też całkowicie może zbawić tych,
którzy przez niego przychodzą do Boga,
bo zawsze żyje, aby wstawiać się za nimi.”
List do Hebrajczyków 7:25


“Lecz wszystkim tym, którzy go przyjęli,
dał moc, aby się stali synami Bożymi,
to jest tym, którzy wierzą w jego imię;”
Ewangelia Jana 1:12


“I odpowiedział im Jezus: Ja jestem chlebem życia.
Kto przychodzi do mnie, nie będzie głodny,
a kto wierzy we mnie, nigdy nie będzie odczuwał pragnienia.
Ale wam powiedziałem:
Chociaż widzieliście mnie, nie wierzycie.
Wszystko, co mi daje Ojciec, przyjdzie do mnie,
a tego, który przyjdzie do mnie, nie wyrzucę precz.
Ewangelia Jana 6:35-37


JAKIE NALEŻY PODJĄĆ KROKI, BY ZAZNAĆ ŁASKI PAŃSKIEJ?

1. Uwierz w Pana Jezusa i jego czyn na krzyżu.

Podstawą zbawienia jest wiara w Jezusa Chrystusa.
 
W Jego wielki czyn.
Nasz Zbawca przelał krew za nas - niesprawiedliwych. Pragnie On naszego ratunku, dlatego zniżył się do formy sługi i uratował nas z niewoli grzechu, zdjął ogromne jarzmo, a dał możliwość życia wiecznego - wraz z Ojcem i Synem Bożym w ich królestwie. Jeśli uwierzymy i zaufamy tej wielkiej obietnicy, śmierć naszej duszy nas nie dotknie.

A bez tej ufności i nadziei nie możemy dostąpić kolejnego kroku.


“Jeśli ustami wyznasz Pana Jezusa i uwierzysz w swoim sercu
że Bóg wskrzesił go z martwych, będziesz zbawiony.
Sercem bowiem wierzy się ku sprawiedliwości, 
a ustami wyznaje się ku zbawieniu.
Mówi bowiem Pismo: Każdy, kto w niego wierzy, 
nie będzie zawstydzonyGdyż nie ma różnicy 
między Żydem a Grekiem; bo ten sam Pan wszystkich 
jest bogaty względem wszystkich, którzy go wzywają.”
List do Rzymian 10:9-12 UBG


“A wyprowadziwszy ich z więzienia, powiedział:
Panowie, co mam czynić, abym był zbawiony? 
A oni odpowiedzieli: Uwierz w Pana Jezusa Chrystusa,
a będziesz zbawiony, ty i twój dom.”
Dzieje Apostolskie 16:30-31



"Aby każdy, kto w niego wierzy, nie zginął,
ale miał życie wieczne.
Tak bowiem Bóg umiłował świat, że dał swego
jednorodzonego Syna, aby każdy, kto w niego wierzy,
nie zginął, ale miał życie wieczne.
Bo Bóg nie posłał swego Syna na świat,
aby potępił świat, lecz aby świat był przez niego zbawiony."
Ewangelia Jana 3:15-17


2. Wyznaj swoje grzechy Panu i odwróć się od życia w nich.

Kolejnym krokiem do zbawienia - zaraz po zaufaniu i zawierzeniu Bogu jest szczera spowiedź i pokuta. Spowiedź ma być kierowana prosto do Boga - nie przez ludzkich pośredników. Ma być to szczere wyznanie swoich grzechów naszemu Panu - a następnie odwrócenie się od nich. 

Dla wielu ludzi może wydać się trudne, wielu również zarzuci, że nie da się nie grzeszyć. A jednak - nie na darmo nasz Pan przelał za nas krew - byśmy my dalej sprzeciwiali się Jego woli i żyli wbrew nadanemu przez Niego prawu miłości.  

Gdy rodzimy się na nowo, odrzucamy nasze stare życie. Zaczynamy żyć według ducha, a nie ciała. A Chrystus, który w nas zamieszkał z powodzeniem pomaga nam odrzucać nasze słabości. 

Ktoś może powie, że to bajki, że to niemożliwe. 
Jednak my odczuliśmy to personalnie. Działanie Pana pomogło nam odrzucić nasze cielesne przyzwyczajenia, rzeczy które nie tylko niszczyły naszą duszę, ale i ciało, rodzinę, nasze życie. Coś czego nie potrafiliśmy sami odrzucić - z pomocą naszego Pocieszyciela odeszło w mgnieniu oka.

[SPRAWDŹ TEŻ: DLACZEGO JEST TYLE ZŁA NA ŚWIECIE?]

Nie twierdzimy oczywiście, że nie zdarzają się nam upadki, jednak nie trwamy już w bagnie, które wprowadzało nas coraz głębiej w obłudę zła, kłamstwa, smutku.
Dostaliśmy nowe życie, które przynosi nam wiele satysfakcji, radości i pełnię miłości.

Tak jak bez wiary w zbawienny czyn naszego Pana, tak i bez pokuty nasze złe czyny nie mogą zostać usprawiedliwione. 


“Jeśli wyznajemy nasze grzechy, Bóg jest wierny
i sprawiedliwy
, aby nam przebaczyć grzechy
i oczyścić nas z wszelkiej nieprawości.”
1 List Jana 1:9


“Bynajmniej, mówię wam, lecz jeśli nie będziecie pokutować,
wszyscy tak samo zginiecie.”
Ewangelia Łukasza 13:3


“Dlatego pokutujcie i nawróćcie się,
aby wasze grzechy były zgładzone,
gdy nadejdą od obecności Pana czasy ochłody;”
Dzieje Apostolskie 3:19


“Bóg wprawdzie pomijał czasy tej nieświadomości,
teraz jednak nakazuje wszędzie
wszystkim ludziom pokutować
Dzieje Apostolskie 17:30


“Moje dzieci, piszę wam to, abyście nie grzeszyli.
Jeśli jednak ktoś zgrzeszy, mamy orędownika
u Ojca, Jezusa Chrystusa sprawiedliwego.”
1 List Jana 2:1



3. Poznawaj Pana i wzmacniaj relację z Nim.

Jednym z głównych zadań osoby dążącej do zbawienia, jest poznanie naszego Pana.  A poznać możemy Go za pośrednictwem Pisma Świętego.

Dlatego tak ważne jest czytanie natchnionej księgi, a właściwie nie czytanie, a studiowanie Jej każdego dnia.


"Zaraz w nocy bracia wysłali Pawła i Sylasa do Berei.
Kiedy tam przybyli, weszli do synagogi żydowskiej.
Ci byli szlachetniejsi od tych w Tesalonice, gdyż przyjęli słowo Boże
z całą gotowością i codziennie badali Pisma, czy tak się sprawy mają."
Dzieje Apostolskie 17:12-13


Ale właściwie czemu to takie ważne?

Ponieważ tylko Biblia może opowiedzieć nam o Bogu, dać nam odpowiedzi na najważniejsze pytania - nie tylko te stricte związane z Bogiem, a również takie, które pokażą nam jak żyć, co czynić, by być człowiekiem godnym miana Bożego dziecka. To jedna z dróg, dzięki której zachowamy relację z Bogiem, ponieważ właśnie przez Pismo Święte Pan do nas przemawia

[SPRAWDŹ TEŻ: A CZY TY JESTEŚ DZIECKIEM BOŻYM?]
[SPRAWDŹ TEŻ: BIBLIA - LIST OD BOGA]

PODSUMOWANIE

Każdy z nas miewa refleksje na temat swojego życia, każdy marzy by się zmienić, stać się lepszą wersją samego siebie, jednak nie każdy zdaje sobie sprawę, że te zmiany są na wyciągnięcie ręki.

[SPRAWDŹ TEŻ: JAK SOBIE PORADZIĆ GDY ŚWIAT UPADA?]

Pan wyciągnął nas z wielu słabości, pomógł odmienić nam nasze życie.
I mimo, że jeszcze kilka lat temu nie znaliśmy Boga, byliśmy bardzo daleko od Jego prawdy - ba, był czas, gdy byliśmy ateistami i nie wierzyliśmy w istnienie naszego Ojca - to On pukał do naszych drzwi. W bardzo trudnej chwili naszego życia, pojawił się na naszej drodze - i postanowiliśmy mu zaufać.

[SPRAWDŹ TEŻ: MŁODY WIEK ZIEMI PRAWDĄ NAUKOWĄ]

Dziś jesteśmy zupełnie innymi ludźmi niż wtedy. Mamy radość i spokój ducha. Miłosierdzie i szczerość w naszym sercu. Pustkę i strach zmieniliśmy na szczęście i wypełnienie. 

Nie ma już w naszym domu agresji, nie ma uzależnień, nie ma niekończących się kłótni. Nie ma bezsilności - bo pojawiła się wiara i ogromna nadzieja.

[SPRAWDŹ TEŻ: BĄDŹ MĄDRYM BUDOWNICZYM]

I Boża miłość - AGAPE, która wypełniła każdy kąt naszego domu.

Każdy z Was może tego doświadczyć, tylko czy zechcecie uwierzyć tej obietnicy?