Nieomylne Pismo Święte

Jarek
By zbudować relację z drugą osobą, niepodważalną kwestią jest dobre poznanie tej osoby i jej usposobienia.

Podobnie jest z relacją z naszym Stwórcą.
By zbudować więź z Bogiem musimy Go poznać, poznać jego poglądy, jego spojrzenie na nas i co najważniejsze poznać Jego wolę.

A czy wiesz w jak postawić pierwszy krok ku budowaniu tej relacji?
 
Podobnie jak z relacją z drugim człowiekiem do poznania Boga potrzebny jest czas, zaangażowanie i konsekwencja. Niektórym się może wydawać, że wystarczy, że ktoś nam o Bogu opowie i ta wiedza będzie dla nas wystarczająca - jednak On chce, byś poznał Go bliżej, wykonywał Jego wolę i w pełni Mu zaufał. 
 
Jednak wiedzy, która poprowadzi do zbawienia, nikt nie może Ci wyłożyć.
Jedyną drogą ku poznaniu jest Pismo Święte i Słowo natchnione Duchem Bożym, które daje nam zrozumienie. 
 
Dlatego warto zadać sobie kilka krótkich pytań:
 
  • Czy studiujesz Pismo Święte? 

  • Czy Biblia jest dla Ciebie czymś więcej niż zwykłą książką? 

  • Czy zdajesz sobie sprawę, że jest to przekaz od samego Boga do nas ludzi i ufasz Słowom w nim zawartym, poznając wolę, oraz miłość którą Pan nas obdarował? 

  • Czy wiesz o tym, że Bóg pilnuje swojego Słowa, które od początku jego powstania zostaje niezmienne?

Dla nas odpowiedź na te pytania jest dość prosta i nie powinna zaskoczyć żadnej osoby, idącej drogą do zbawienia.

Budowanie relacji z Bogiem


Studiowanie Pisma powinno być nieodłączną częścią dnia Chrześcijanina.
Dla nas jest to chleb powszedni, który jest nam bardziej potrzebny niż zaspokojenie głodu fizjologicznego. Mimo, że mamy pracę, małe dzieci, które wymagają sporej uwagi, to mimo to każdego dnia potrafimy znaleźć na to czas. Wiązało się to oczywiście ze zmianą starych przyzwyczajeń, ale Pan zabrał od nas wszystkie "zabijacze czasu", dzięki czemu nie tylko mamy dłuższą chwilę dla Pana, ale przede wszystkim nie marnujemy już życia na bezsensowne, nic nieznaczące rozrywki takie jak oglądanie seriali czy granie w gry na PC czy konsoli.

Jeśli Twoją główną wymówką, by nie studiować Pisma jest właśnie brak czasu - zastanów się, czy nie ma w Twoim życiu przyzwyczajeń, które mógłbyś zamienić właśnie na budowanie relacji z Bogiem i poznawanie jego woli.

Biblia jest niezwykłą Księgą, zawierającą nie tylko poznanie drogi do zbawienia, ale również wiele prawd i mądrości - które na co dzień powinniśmy wykorzystywać w naszym życiu. Zawarte w niej kwestie nie tyczą się tylko ludzi żyjących w dawnych czasach - ale są ponadczasowe, mające odbicie zarówno w teraźniejszości - jak i w przyszłości.

Pragniemy, by każdy poszedł drogą naszego Zbawcy, jednak bez poznania prawdy oraz woli Bożej
wykazanych w Piśmie , łatwo zboczyć z tej wąskiej drogi i pogubić się w ludzkich naukach, proroctwach czy objawieniach, które kłócą się z prawdą wyznaczoną w Biblii.
Sami nie przynależymy, ani nie popieramy żadnych instytucji czy organizacji - a naszą relacje z Bogiem opieramy właśnie na poznaniu i studiowaniu Pisma Świętego oraz na modlitwie.


"Ty zaś trwaj w tym, czego się nauczyłeś i co ci powierzono, wiedząc, od kogo się tego nauczyłeś;
I ponieważ od dziecka znasz Pisma święte, które cię mogą uczynić mądrym ku zbawieniu przez wiarę, która jest w Chrystusie Jezusie. Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne do nauki, do strofowania, do poprawiania, do wychowywania w sprawiedliwości;
Aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła w pełni przygotowany."
2 List do Tymoteusza 3:14-17


Czy Biblia to zwykła książka?


Osoby które nie poznały w swoim życiu Boga, oraz pewna część Katolików twierdzi, że Pismo Święte zostało napisane przez zwyczajnych ludzi i niczym szczególnym nie różni się na tle innych książek. 

My jednak nie możemy się z tym zgodzić. Biblia to Księga ponadczasowa, pisana przez wielu autorów - a wspólną cechą tych wszystkich osób było natchnienie Duchem Świętym. Pan Bóg przez wieki pilnuje swojego Słowa, aby pozostało niezmienne. Gdy ktoś próbuje do niego wprowadzić coś od siebie, mieszać kontekst Pisma, a nawet całe zwroty (jak jest między innymi w przypadku świadków strażnicy) to wszystko zawsze wychodzi na jaw i łatwo zweryfikować te informacje.

ŚJ tak zmodyfikowali swój przekład Pisma, by konteksty zdań w nim zawarte wypierały Boskość Jezusa Chrystusa - uniżając Go do postaci archanioła Michała, co oczywiście nie ma nic wspólnego z prawdą Biblijną.
[WIĘCEJ NA TEN TEMAT W ARTYKULE - Pan Jezus to Archanioł Michał?]

Natomiast Katolicy oraz Prawosławni do swoich przekładów Pisma - a dokładniej do Starego Testamentu włączyli tzw. księgi apokryficzne - które nie są uznawane przez pozostałych Chrześcijan jak i Żydów, a ich zawartość nie pokrywa się w żaden sposób z pozostałą treścią Pisma Świętego.
Księgi te najczęściej dodawana są, by mieć na czym podpierać ustalane na soborach dogmaty oraz ustalenia, między innymi kwestie dotyczące nauk o czyśćcu, którego podstawę opierają na apokryficznej księdze Machabejskiej. 
 
Ludzie, którzy Słowo Boże spisywali po przez listy, wielokrotnie wykazywali mądrość oraz natchnienie idące prosto od Boga - które potwierdza nieomylność Pisma. 


"Wiara więc jest ze słuchania, a słuchanie – przez słowo Boże."
List do Rzymian 10:17


"Dlatego też nieustannie dziękujemy Bogu, że gdy przyjęliście słowo Boże, które słyszeliście od nas, przyjęliście je nie jako słowo ludzkie, ale – jak jest naprawdę – jako słowo Boże, które też w was, którzy wierzycie, skutecznie działa."
1 List do Tesaloniczan 2:13


Pan Jezus podczas swojej modlitwy do Ojca - wskazuje Słowo Boże, przekazane swym uczniom - które następnie zostało spisane pod natchnieniem Ducha Chrystusowego - jako drogę do zbawienia i poznania naszego Stwórcy i jego Woli.
[SPRAWDŹ TEŻ - PAN JEZUS JEDYNĄ DROGĄ]


"Gdy byłem z nimi na świecie, ja zachowywałem ich w twoim imieniu.
Strzegłem tych, których mi dałeś, i żaden z nich nie zginął
prócz syna zatracenia, żeby się wypełniło Pismo.
Ale teraz idę do ciebie i mówię to na świecie, aby mieli w sobie moją radość w pełni.
Ja dałem im twoje słowo, a świat ich znienawidził, bo nie są ze świata,
jak i ja nie jestem ze świata.
Nie proszę, abyś zabrał ich ze świata, ale abyś zachował ich od złego.
Nie są ze świata, jak i ja nie jestem ze świata.
Uświęć ich w twojej prawdzie. Twoje słowo jest prawdą."
Ewangelia Jana 17:12-17


Nasz Pan ogromnie nas umiłował, dając nam możliwość życia wiecznego.
Bóg Ojciec dał nam swego jednorodzonego Syna - który własną krwią odkupił
świat od ciężaru grzechu, by uratować Nas i wyciągnąć z niewoli.

Przez Pismo Święte poznajemy nie tylko naszego Pana, Jego wolę - ale również genezę powstania świata, tajemnice naszego istnienia. 
Poznać możemy również właśnie drogę do zbawienia, drogowskaz do Królestwa naszego Ojca, które - jeśli szczerze uwierzymy i pójdziemy wyznaczoną drogą, będzie na wyciągnięcie naszej ręki. 

Przez Biblię doświadczamy również ogromnej Bożej miłości - miłości AGAPE.
Uczucia bezwarunkowego, które jest w stanie w naszych sercach zakleić każdą pustkę i wybawić nas z najgorszej samotności.

Instytucje, a prawda Biblijna


Jak już wspomnieliśmy istnieją instytucje które odrzucają Słowo Boże jako jedyną drogę do poznania Boga, jak i takie które zmieniają Pismo, by zgadzało się z ustalonymi przez nich doktrynami.
Niestety, ale większość instytucji obok samego Pisma stawia również inne publikacje, które stają się dla nich często równie ważne, albo nawet i ważniejsze od samej Biblii. Nauki zawarte w tych książkach zazwyczaj różnią się od prawdy danej od Pana, bądź wykorzystują wyrwane z kontekstu fragmenty Pisma do opisania całych doktryn. Ludzie nauki są bardzo niebezpieczne, bo nie tylko doprowadzają do ukształtowania spojrzenia na Pismo pod kątem danej instytucji i ustalonych tam praw, ale również mogą doprowadzić do zwiedzenia - bo wielu ludzi nie sprawdza i nie bada Pisma, tylko ufa swoim ludzkim przewodnikom, zamiast zaufać Bogu. 

Wyróżnimy tu kilka takich przypadków:
  • Prawosławie - do Biblii Starego Testamentu dodali 10 ksiąg apokryficznych, Psalm 151, a także 6 dodatkowych epizodów do księgi Estery.
    Uznają również w swoich naukach doktryny pierwszych siedmiu soborów - z których wywodzi się również Katolicyzm, które nazwane są "Apostolskim symbolem wiary".

  • Adwentyści dnia siódmego - obok Pisma Świętego za najważniejsze źródło ich wiary stawiają publikacje Ellen G. White - która jest przez nich uważana za proroka i której pisma stanowią istotne źródło duchowego życia Kościoła. 

    (Jako ciekawostkę napiszemy, że na samym początku naszych poszukiwań Boga, trafiliśmy na osobę, która przynależała do ADS - jedyną wskazówką, którą nam dała ku drodze do zbawienia były własnie publikacje Ellen, nigdy nie zostaliśmy namówieni do szukania prawdy w Piśmie, a właśnie w tych ludzkich naukach. Na szczęście Pan pilnował naszych serc i pokierował nas właściwą drogą.) 

  • Mormoni - uznają jedynie przekład Biblii nazwany "Natchnionym Przekładem", który został napisany przez Josepha Smitha - założyciela Mormonów.
    Zmienił on 3000 wersetów, zaznaczając, że zrobił pod wpływem Ducha Świętego. Nie ma to nic wspólnego ze wszystkimi zachowanymi manuskryptami, dotyczącymi prawdziwości 66 natchnionych ksiąg Pisma Świętego.


  • Świadkowie Jehowy - uznają swoje wydanie Biblii w "Przekładzie Nowego Świata" które porównując z innymi przekładami, jest błędnie przetłumaczone, w wielu kontekstach uniżając Boskości Pana Jezusa i umniejszając go do postaci Archanioła Michała. 

    [WIĘCEJ NA TEN TEMAT W ARTYKULE - Pan Jezus to Archanioł Michał?]

     

  • Katolicyzm - ostatnia instytucja o której chcemy wspomnieć wykazuje rozumienie Pisma Świętego przez Katechizm Kościoła Katolickiego (KKK), 
    który według ich wierzeń i postępowania wyznacza jedyne prawidłowe myślenie. Według głów tej instytucji KKK to wykładnia doktryny wiary i zasad moralności - jednak jako osoby, które ufają Panu i jego Słowu - zauważamy spory fałsz w tych doktrynach, nadinterpretowanie Biblii oraz dokładanie zupełnie niebiblijnych dogmatów według własnych pożądliwości. 
    KKK wypacza bardzo wiele tez płynących z Pisma, manipuluje również jego treścią i podważa natchnienie Biblii - chociażby twierdząc, że KKK dopełnia Pismo - mimo, że Pismo Święte samo w sobie jest dopełnione i kompletne.   

    Mało tego - Katolicy (podobnie jak prawosławni) uznają wydanie Biblii wraz z apokryfami. Do Starego Testamentu dołączyli siedem ksiąg, które nie zostały napisane przez natchnienie Duchem Świętym.
     
    Ich działania odciągają ludzi od czytania Pisma Świętego - wśród "wiernych instytucji" niewielu jest takich, którzy badają Pismo. Ufają natomiast doktryną i uznają je za wystarczające. 

    Osobiście też odczuliśmy to na "własnej skórze".
    Jako dzieci, właściwie jedyną znaną nam "drogą do Boga" był właśnie katolicyzm - jego indoktrynacja zaczyna się już w przedszkolu, później w szkole - gdzie zamiast kontaktu z Pismem Świętym dowiedzieliśmy się o doktrynach zapisanych w katechizmie. Uczyliśmy się wyrytych formułek, nie czując kontaktu z Bogiem. Szybko uznaliśmy, że nie warto szukać Boga, bo przecież jest On tylko w budynku ręką budowanym i jako nastolatkowie bliżej byliśmy ateizmu niż chęci poszukania innej drogi. Dziś to samo widzimy w przedszkolu naszych dzieci. Co prawda nasza córka sama zdecydowała, że nie chce chodzić na "religię", ale jest podczas tych zajęć w jednej sali ze swoimi rówieśnikami, i zadaje nam pytania, czemu pani nie uczy ich o Bogu, a o ludziach. To bardzo smutna prawda, która niszczy prawdziwą miłość i relację z naszym Panem.   

"Wniwecz obracając słowo Boże przez waszą tradycję, którą przekazaliście. I wiele innych tym podobnych rzeczy czynicie."
Ewangelia Marka 7:13


"Bracia, mówię po ludzku: Przecież nawet zatwierdzonego testamentu człowieka nikt nie obala ani do niego nic nie dodaje."
List do Galacjan 3:15


Pismo podkreśla nam również, że nie wolno nam nic zmieniać, ani dopisywać do tej natchnionej Bożym Duchem księgi.


"Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą."
Ewangelia Mateusza 24:35
oraz Ewangelia Marka 13:31


"Kto mną gardzi i nie przyjmuje moich słów, ma kogoś, kto go sądzi:
słowo, które ja mówiłem, ono go osądzi w dniu ostatecznym."
Ewangelia Jana 12:48


"Przypomnijcie sobie słowo, które wam powiedziałem: Sługa nie jest większy od swego pana. Jeśli mnie prześladowali, to i was będą prześladować. Jeśli moje słowa zachowywali, to i wasze będą zachowywać."
Ewangelia Jana 15:20



Ja dałem im twoje słowo, a świat ich znienawidził, bo nie są ze świata, jak i ja nie jestem ze świata.
Nie proszę, abyś zabrał ich ze świata, ale abyś zachował ich od złego.
Nie są ze świata, jak i ja nie jestem ze świata.
Uświęć ich w twojej prawdzie. Twoje słowo jest prawdą.
Ewangelia Jana 17:14-17


"Lecz nie jest możliwe, żeby miało zawieść słowo Boże... "
List do Rzymian 9:6


Zastanawialiśmy się kiedyś czemu jest tak wiele instytucji, czemu każda z nich ma inne doktryny i uważa się za "jedyny prawdziwy kościół".

Na początku naszej drogi z Panem szukaliśmy swojego miejsca w jakieś wspólnocie. Jednak wszystkie miejsca, które "zbadaliśmy" szły własnymi zasadami, widzieliśmy w nich wiele różnic z tym co przedstawiało nam Pismo, jedyny niepodważalny obraz Boga.
Gdy zaczynaliśmy o te różnice zadawać pytania byliśmy zbywani, to w nas tylko utwierdziło przekonanie, że w instytucjach na próżno szukać prawdy o Bogu.

Oczywiście uważamy, że wspólnota jest bardzo ważna w rozwoju duchowym, ale tylko pod warunkiem, że kieruje się jedynie wolą Bożą - a nie ludzką nauką czy tradycją.

Wierzymy, że jedynie małe eklezje, a najlepiej zbory domowe - które nie podlegają pod żadne instytucje i doktrynalne nauki mają prawdo doprowadzić nas do jedności w Chrystusie. [SPRAWDŹ RÓWNIEŻ: ZBÓR DOMOWY]
 
W takim razie rodzi się pytanie: SKĄD TAK WIELE RÓŻNYCH DENOMINACJI?

Diabeł doskonale wie, że ludzi, którzy są daleko od Boga nie musi już zwodzić, bo oni sami swoim postępowaniem i myśleniem podążają na zatracenie.
Ważnym celem dla tego mistrza kłamstwa są ludzie, którzy szczerze Boga pokochali i pragną relacji z nim. Swoim podstępem doprowadził do stworzenia różnych organizacji/instytucji, w których to ludzkie pożądliwości, nauki idą w pierwszym rzędzie przed Słowem Bożym. Doprowadził również do tego, że ludzkie słowo w zborach/"kościołach" jest ponad prawdą zawarta w nieomylnym Piśmie, gdzie można tłumaczyć swoje grzechy ustalonymi odgórnie doktrynami, dogmatami ect.

A przecież ten, kto nie słucha Słowa Pańskiego, choćby i miał dar prorokowania - może dać się odwieść od właściwej drogi:


"I podążył za mężem Bożym, a gdy znalazł go siedzącego pod dębem, zapytał go:
Czy ty jesteś tym mężem Bożym, który przyszedł z Judy? 
Odpowiedział: Jestem.
Wtedy powiedział do niego: Chodź ze mną do domu, abyś się posilił chlebem.
Lecz odpowiedział mu: Nie mogę wrócić z tobą ani pójść z tobą. Nie będę jadł chleba ani pił wody z tobą w tym miejscu;

Powiedziano bowiem do mnie na słowo PANA: Nie będziesz tam jadł chleba ani pił wody, ani nie pójdziesz z powrotem tą drogą, którą szedłeś.

I odpowiedział mu: Ja również jestem prorokiem jak ty. Anioł też powiedział do mnie na słowo PANA: Zaprowadź go ze sobą do swego domu, aby jadł chleb i pił wodę. Lecz okłamał go.

Zawrócił więc z nim i jadł chleb w jego domu oraz pił wodę.
A gdy siedzieli przy stole, doszło słowo PANA do proroka, który go zawrócił;
I zawołał na męża Bożego, który przyszedł z Judy: Tak mówi PAN:
Ponieważ byłeś nieposłuszny słowu PANA i nie przestrzegałeś rozkazu,
który dał ci PAN, twój Bóg;
Ale zawróciłeś i jadłeś chleb oraz piłeś wodę w miejscu, o którym PAN ci powiedział: Nie będziesz tam jadł chleba ani pił wody, twoje zwłoki nie będą pochowane w grobie twoich ojców.
A gdy najadł się chleba i napił, osiodłał osła dla proroka, którego zawrócił.
A gdy ten odjechał, spotkał go lew w drodze, który go zabił. A jego zwłoki leżały porzucone na drodze i osioł stał obok nich, lew także stał przy zwłokach.
Pierwsza Księga Królewska 13:14-24


Nie każdy, kto mi mówi: Panie, Panie, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto wypełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie.
Wielu powie mi tego dnia: Panie, Panie, czyż nie prorokowaliśmy w twoim imieniu i w twoim imieniu nie wypędzaliśmy demonów, i w twoim imieniu nie czyniliśmy wielu cudów?
A wtedy im oświadczę: Nigdy was nie znałem. Odstąpcie ode mnie wy, którzy czynicie nieprawość.
Każdego więc, kto słucha tych moich słów i wypełnia je, przyrównam do człowieka mądrego, który zbudował swój dom na skale.
Ewangelia Mateusza 7:21


Nigdy nie pozwólcie sobie wmówić, że ktoś może za Was interpretować Pismo Święte, że do poznania i zrozumienia Biblii potrzebne jest wykształcenie, czy ludzka mądrość. Słowo Boże napisanie jest w prosty sposób (na pierwszy raz polecamy przekład Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej, gdyż pisany jest bardzo zrozumiałym językiem). Zrozumienie i rozpoznanie natchnionego Słowa Pana powinno odbywać się w oparciu o mądrość daną od Boga, po przez Ducha Świętego - i żaden człowiek, czy instytucja nie może narzucić "poprawnego rozumowania".


Dziwię się, że tak szybko dajecie się odwieść od tego,
który was powołał ku łasce Chrystusa, do innej ewangelii;
Która nie jest inną; są tylko pewni ludzie, którzy was niepokoją
i chcą wypaczyć ewangelię Chrystusa.
Lecz choćbyśmy nawet my albo anioł z nieba głosił wam ewangelię
inną od tej, którą wam głosiliśmy, niech będzie przeklęty.
Jak powiedzieliśmy przedtem, tak i teraz znowu mówię:
Gdyby wam ktoś głosił ewangelię inną od tej,
którą przyjęliście, niech będzie przeklęty.
List do Galacjan 1:6-9



Podsumowanie.

Bardzo łatwo pogubić się w fałszywych naukach czy opowieściach powielanych przez ludzi. Łatwiej wierzyć w kłamstwa, niż samemu szukać prawdy. Czasem prostsze jest posłuchanie kilkuminutowego kazania i zakodowanie tez, które zostały w nim podjęte, niże przez kilka godzin studiować konkretny temat w Słowie Pana, które w porównaniu do ludzkich nauk jest nieomylne. Pamiętajcie, że Nowy Testament został uchwalony przez krew Chrystusa i jest nie wolno nam nic do niego dodawać, ani ujmować bo jest kompletny - podobnie jak cała biblia. I żadne objawienia i dogmaty nie mogą tego zmienić.


"Dziwię się, że tak szybko dajecie się odwieść od tego, który was powołał ku łasce Chrystusa, do innej ewangelii"
List do Galacjan 1:6

Każdego dnia proście Pana o zrozumienie i mądrość. Boże prowadzenie jest bardzo ważne, podobnie jak nasza dociekliwość. Jeśli chcecie poznać Boga, budując z Nim relację musicie wnikliwie szukać i sprawdzać. Warto wyposażyć się w różne przekłady Biblii, również w Pismo z przekładem STRONG ku badaniu słów z oryginalnych języków (hebrajskiego i greckiego).

Jeśli chcieli byście zacząć poznawać Boga, a z jakiegoś powodu nie macie możliwości zakupienia Pisma - polecamy poszukać w internecie, bądź wśród aplikacji moblinych, gdzie można znaleźć w wersji on line wiele przekładów Pisma, dzięki czemu w łatwy sposób można porównywać fragmenty.
A jeśli potrzebujesz Pisma w wersji papierowej - napisz do nas w formularzu kontaktowym bądź wyślij maila: duchowepogotowielodz@gmail.com, a my pomożemy!

Pan Chce nas prowadzić, chce byśmy rozumieli każde dane przez Niego Słowo:



"Wtedy otworzył ich umysły, żeby rozumieli Pisma."
Ewangelia Łukasza 24:45

Niech Słowo Boże stanie się waszym chlebem powszednim!
Jeśli pragniecie poznać Bożą miłość i stać się Bożym dzieckiem - sami odnajdźcie tę relację. [SPRAWDŹ TEŻ: CZY JESTEŚ BOŻYM DZIECKIEM?]

Bez samodzielnego poznania Boga, może się okazać, że przekazany nam obraz mija się z prawdą. Pamiętajmy, że tylko Bóg Ojciec i nasz Pan Jezus Chrystus się nie mylą. Człowiek często błądzi, nawet ten najbardziej oczytany i długo będący w wierze.

Nam też nie wierzcie na Słowo - czytajcie i badajcie Pismo, fragment po fragmencie, rozdział po rozdziale, werset po wersecie, słowo po słowie.
Bądźcie jak bereiczycy, którzy sprawdzają jak się sprawy mają.
Niech Pan Was prowadzi wąską drogą i nie pozwólcie, by ktoś próbował wprowadzić Was do królestwo przez okno, bo drzwi Pana czekają na Was otworem.

Biblia - to jedyna, niepodważalna i natchniona przez Boga droga do poznania Zbawiciela i jego woli, jeśli ktoś twierdzi inaczej i bardziej słucha ludzkich nauk, musi się liczyć, że może zostać zwiedziony.  


"Trawa usycha, kwiat więdnie, ale słowo naszego Boga trwa na wieki."
Księga Izajasza 40:8


"Wtedy Piotr i apostołowie odpowiedzieli: Bardziej trzeba słuchać Boga niż ludzi."
Dzieje Apostolskie 5:29


"Będąc odrodzeni nie z nasienia zniszczalnego, 
ale z niezniszczalnego, przez słowo Boże, które jest żywe i trwa na wieki.
Gdyż wszelkie ciało jest jak trawa, a wszelka chwała człowieka 
jak kwiat trawy. Trawa uschła, a jej kwiat opadł;
Lecz słowo Pana trwa na wieki. 
A jest to słowo, które zostało wam zwiastowane."
Pierwszy List Piotra 1:23-25

W nowym roku - strzeż się od złego!

Jarek


Przyszedł nowy rok, dla wielu ludzi wiąże się to z nowymi postanowieniami.

Tylko właściwie czy to nowe postanowienia?

A może co roku są takie same, jednak nie udaje nam się im sprostać, dlatego wciąż powtarzamy jeden schemat, ginąc wciąż w tym samym błocie?
Tylko numerek w roku się powiększył.

Szatan tylko zaciera rączki, bo nasze błoto wciąga nas coraz głębiej, zatracamy w tym wszystkim własne człowieczeństwo i stajemy się pozbawieni dobrych emocji, bo marność tego świata nas przerasta, a podgląd naszych nieosiągniętych celów doprowadza nas do depresji i poniżenia samego siebie. Nie zmieniamy swojego życia, a nawet jeśli to odnajdujemy kolejne równie mało znaczące priorytety.
[Zapraszamy do artykułu - Ludzie końca czasów]

Jednak można znaleźć w życiu cel, którego metą nie jest kolejna marność która przemija, a wieczność w miejscu bez smutku, zła, agresji. Bez tęsknoty czy zazdrości. W wiecznej i niekończącej się miłości i zrozumieniu.

Szatan bardzo chce nas od tego odciągnąć, podrzuca nam "marzenia" do naszego błota, a my coraz głębiej w nie wchodzimy. Jego to raduje, bo zamiast zawalczyć o nieśmiertelność , o poznanie naszego Stwórcy i dojście do Królestwa, zajmujemy się przyziemnymi kwestiami. 

Szatan to mistrz podstępu, podrzuca swoje kłamstwa w każdą dziedzinę naszego życia, i o ile z ludźmi tego świata nie ma większego problemu, bo nie znając innej drogi, a ich błoto wydaje się stabilne, to ludzie którzy zostali już z niego wyciągnięci ręką Chrystusa są trudniejszym celem. 

Dlatego też powstało tak wiele instytucji i nauk ludzkich, które odciągają od poznania drogi opisanej w Piśmie. Łatwo zejść z tej drogi, dlatego bądźcie czujni - bo zły się czai i pragnie podstawić nam swoją nogę, byśmy nie zaznali życia w Królestwie naszego Ojca!

"Bądźcie trzeźwi, czuwajcie, bo wasz przeciwnik, diabeł, jak lew ryczący krąży, szukając, kogo by pożreć."
1 List Piotra 5:8


Link do video z przemową diabła: https://www.youtube.com/watch?v=km-FcMVNuMk&t=6s

A czy Ty jesteś dzieckiem Bożym?

Jarek


Czy każdy człowiek jest dzieckiem Bożym?

Bycie dzieckiem Bożym to niesamowity dar dany nam od naszego Pana, ale czy każdy człowiek który się rodzi może nazwać się Bożym dzieckiem?

Odpowiedź jest dość prosta i zawarta w słowach, które odnajdziemy chociażby w ewangelii Jana:

 „Tym zaś, którzy go przyjęli, dał prawo stać się dziećmi Bożymi,
tym, którzy wierzą w imię jego, którzy narodzili się
nie z krwi ani z cielesnej woli, 
ani z woli mężczyzny, lecz z Boga.” 
Ewangelia Jana 1:12-13 


Jedną z kwestii rozważonych w tym fragmencie jest różnica między pojęciem DZIECKO BOŻE i BOŻE STWORZENIE.

STWORZENIE BOŻE

Każda istota mająca w sobie tchnienie jest stworzeniem, któremu nasz Pan dał życie. Tyczy się to zarówno zwierząt, jak i ludzi.

Ludzi, którzy odnaleźli w życiu Boga, jak i tych żyjący w nieprawości. Każdego.

To Bóg powołał człowieka do życia i do Niego należy każdy z nas, jednak nie każdy to przyjmuje do swego serca, dlatego Pan usynowił tych, którzy go upodobali.

BOŻE DZIECKO

Bożym dzieckiem natomiast staje się każdy człowiek, który przyjmuje do swego serca Bożą prawdę, wybiera życie duchem - a nie ciałem. Ten kto narodzi się na nowo i stanie się nowym człowiekiem oddanym w pełni naszemu Panu. 

Każdy, kto odrzuci swoje grzeszne życie, i uzna Bożą prawdę za jedyną - i będzie się do niej stosował - dostąpi usynowienia przez Największego z największych.

 

„Lecz gdy nadeszło wypełnienie czasu, zesłał Bóg Syna swego,
który się narodził z niewiasty i podlegał zakonowi, aby wykupił tych,
którzy byli pod zakonem, abyśmy usynowienia dostąpili.”

List do Galacjan 4:4-5

 

Bycie Bożym dzieckiem to niesamowity zaszczyt i każdy kto go dostąpił powinien czuć niesamowitą wdzięczność i czuć się wyjątkowo. To, że Bóg nas tak mocno umiłował, jest ogromną łaską. Musimy pielęgnować relację z naszym Ojcem każdego dnia, oddawać mu swoje serce, rozmawiać z nim i nie pozwolić, by ta relacja kiedykolwiek oziębła.

„Patrzcie, jaką miłość okazał nam Ojciec, że zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi
i nimi jesteśmy. Dlatego świat nas nie zna, że jego nie poznał.”
Pierwszy lisy Jana 3:1 

 
Dla nas osobiście stanie się Bożym dzieckiem oznaczają narodzenie się na nowo.

Już sama kwestia bycia dzieckiem jest w ustach naszego Zbawcy zawsze określana jako wyjątkowa. "Do dzieci należy Królestwo" dlatego i my mamy się nimi stać.

Dzieci są niewinne, wszystko co robią - robią szczerze, nie mają złych intencji swoich czynów i nawet gdy upadają, robią to bezwiednie i chcą poprawiać swoje błędy.

To dorośli "psują" dzieci.

Uczą je kłamstwa, ukrywania swoich emocji, tłumienia szczerej radości
i zamienianie jej na nerwy.
[MIKOŁAJ - KŁAMSTWO, KTÓRE WYDAJE SIĘ NIEWINNE]

„Jezus zaś przywołał je i rzekł: Pozwólcie dzieciom przychodzić do mnie i nie zabraniajcie im. Albowiem do takich należy Królestwo Boże. Zaprawdę, powiadam wam, kto nie przyjmuje Królestwa Bożego jak dziecię, nie wejdzie do niego.” Ewangelia Łukasza 18:16-17


Stanie się dzieckiem Bożym to odejście od zła, które nas otacza, odsunięcie się od grzechu. Odzyskanie dawnej niewinności.

Boże dziecko nie szuka swary z innymi,  jest bezinteresowne i pomaga bliźnim - nawet tym, którzy są wobec nich wrogo nastawieni.

Bycie Bożym dzieckiem to ogromny zaszczyt!

Nasz Pan, Zbawca, Jezus Chrystus - wyciągnął do nas rękę i pomógł znieść ciężar naszych grzechów z serca.
[GRZECH ZABIJA - CHRYSTUS RATUJE]

Mamy być za co wdzięczni, mamy za co dziękować i każdego dnia starać się być jak najlepsi w oczach Boga. Mamy być światłem i nieść innym dobrą nowinę, by każdy mógł zostać usynowiony.

„Ten to Duch świadczy wespół z duchem naszym, że dziećmi Bożymi jesteśmy.”
List do Rzymian 8:16 

Ty też możesz stać się dzieckiem Bożym, ale czy pozwolisz, by JEZUS CHRYSTUS stał się twoją jedyną drogą? 

Pamiętaj, że Pan Cię kocha, a koniec zbliża się do nas każdego dnia!

Fałszywa data narodzin Chrystusa

Duchowe Pogotowie

Czy zastanawiałeś się kiedyś, czy świętowane w grudniu "Boże narodzenie" miało miejsce właśnie w tym terminie? Czy to prawidłowa data narodzin Mesjasza?

Czy Pismo Święte ukazuje tę datę i czy są dowody iż Jezus urodził się właśnie 25 Grudnia?

[SPRAWDŹ TEŻ: NIEOMYLNE PISMO ŚWIĘTE]

Czy święto z ramienia katolicyzmu podoba się Bogu i rzeczywiście wspomina przyjście Chrystusa na ziemię? 

W tym artykule postaramy się odnieść do tych zagadnień i odpowiedzieć na nie na podstawie Pisma Świętego, które jest jedynym nieomylnym sposobem na poznanie woli naszego Pana.

Czemu akurat grudzień?


W Piśmie nie odnajdziemy jednoznacznej daty narodzin Chrystusa, więc dlaczego właśnie uznana została data 25 grudnia, a nie inny dzień?

Na to pytanie ciężko usłyszeć racjonalną odpowiedź od wiernych "kościoła" katolickiego. Niektórzy księża otwarcie przyznają, w jaki sposób w religii rzymskokatolickiej został wyznaczony okres między 24-26 grudnia i dlaczego właśnie w tych dniach obchodzone są najpopularniejsze w Polsce - ale i w wielu krajach na świecie święta.

Niech może na pytanie odnośnie przyjęcia tej daty odpowie jeden z kapłanów instytucji KRK, którego wypowiedź możecie znaleźć na poniższym filmie:



[SPRAWDŹ TEŻ: CZYM JEST CHRZEŚCIJAŃSTWO?]

Jak ukazuje nam to powyższa wypowiedź, nie jest żadną tajemnicą, że rzymscy katolicy na "boże narodzenie" przemianowali kult słońca - a całe święta nie tylko ze względu na datę, ale i tradycję i obrzędy są świętem pogańskim, nie mającym nic wspólnego z narodzinami Chrystusa.

[SPRAWDŹ TEŻ: "WIELKANOC" POGAŃSKIM ŚWIĘTEM]

Obrzędy pogańskie nie podobają się naszemu Panu, co wielokrotnie podkreślane jest szczególnie w starym testamencie. 
I odnosząc się do słów pana Remigiusza - nikt nie ma prawa przypisywać pogaństwa w odniesieniu się do naszego Zbawcy.

W Piśmie odnajdziemy również wzmiankę stricte o kulcie słońca, gdy król Izraela Jozjasz niszczył różne elementy pogańskie w ówczesnym Izraelu, co podobało się Panu, gdyż wszelkie pogańskie jarzmo w Bożych oczach jest obrzydliwością.  


"Na jego oczach zburzono ołtarze Baalów i ściął posągi słoneczne umieszczone wysoko nad nimi. Także gaje oraz rzeźbione i odlewane posągi pokruszył i starł, a ich pył rozsypał po grobach tych, którzy im składali ofiary."
II Księga Kronik 34:4


Pan nigdy nie lubił oddawania się we wspólne jarzmo z poganami i ich tradycjami, ostrzegał również naród wybrany po wyjściu z Egiptu, aby nie łączyli się w żaden sposób z nimi.

[SPRAWDŹ TEŻ: "WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH" POGAŃSKA TRADYCJA]

A nie zapominajmy, że u Boga nie ma kompromisów, nie wolno nam dla własnych pożądliwości szukać wytłumaczeń sprzeciwiania się Bożej woli. 


"Przestrzegajcie więc wszystkich moich ustaw i wszystkich moich praw
i wypełniajcie je, aby was nie wyrzuciła ziemia, do której was wprowadzę, 
abyście w niej mieszkali.
A nie postępujcie według obyczajów tego narodu, 
który wypędzam przed wami. 
To wszystko bowiem czynili i obrzydziłem ich sobie."
III Mojżeszowa (Kapłańska) 20:22-23


"Albowiem anioł mój pójdzie przed tobą 
i zaprowadzi cię do Amorejczyków i Chetejczyków,
i Peryzyjczyków, 
i Kananejczyków, i Chiwwijczyków, 
i Jebuzejczyków, i wytępię ich.
Nie kłaniaj się ich bogom ani im nie służ. 
Nie czyń tak jak oni, ale doszczętnie zburz i potłucz ich pomniki."
Księga Wyjścia 23:23-24


"Wystrzegaj się, byś nie zawierał przymierza z mieszkańcami ziemi, 
do której idziesz, by się nie stali dla ciebie pułapką.
Przeciwnie, zburzcie ich ołtarze, potłuczcie ich pomniki, 
i wytnijcie ich święte drzewa."
Księga Wyjścia 34:12-13


W Nowym Testamencie również znajdziemy ostrzeżenia przed podobnymi czynami.


"Nie wprzęgajcie się w nierówne jarzmo z niewierzącymi.
Cóż bowiem wspólnego ma sprawiedliwość z niesprawiedliwością?
Albo jaka jest wspólnota między światłem a ciemnością?
Albo jaka zgoda Chrystusa z Belialem, albo co za dział wierzącego z niewierzącym?
A co za porozumienie między świątynią Boga a bożkami?
Wy bowiem jesteście świątynią Boga żywego, tak jak mówi Bóg:
Będę w nich mieszkał i będę się przechadzał w nich,
i będę ich Bogiem, a oni będą moim ludem.
Dlatego wyjdźcie spośród nich i odłączcie się, mówi Pan,
i nieczystego nie dotykajcie, a ja was przyjmę.
I będę wam Ojcem, a wy będziecie mi synami i córkami
– mówi Pan Wszechmogący."
Drugi List do Koryntian 6:14-18


To jest jeden z najpoważniejszych powodów, aby nie brać udziału w tym pogańskim święcie - sprytnie przemianowanym na nazwy nawiązujące do chrześcijaństwa, które zwiodły wielu ludzi rozkochując ich w klimatycznej atmosferze, nakręcanej również przez media, komercję i marketingowców oraz w przyzwyczajeniu do typowo ludzkich tradycji. 

Czy można wykluczyć datę uznawaną na świecie na przyjście Zbawcy na świat?


Biblia - czyli jedyny niepodważalny argument do woli Bożej w kilku miejscach pozwala nam dotrzeć do informacji związanych z okresem narodzin Mesjasza. 

Łatwo więc odrzucić przyjętą datę między końcem grudnia, a styczniem.

W tym terminie na terenach, gdzie narodził się Jezus trwają pory deszczowe -
co za tym idzie nie są to sprzyjające warunki atmosferyczne do wypasu zwierzyny.

W Piśmie natomiast możemy przeczytać o pasterzach, którzy na straży nocnej wypasali swoje trzody w dniu narodzin Jezusa, co w łatwy sposób eliminuje ustaloną datę. 
   

"A byli w tej okolicy pasterze przebywający w polu
i trzymający straż nocną nad swoim stadem."
Ewangelia Łukasza 2:8


"Zgromadzili się więc wszyscy mężczyźni z Judy i Beniamina w Jerozolimie w ciągu trzech dni. Było to w dwudziestym dniu dziewiątego miesiąca. A cały lud siedział na placu przed domem Bożym, drżąc z powodu tej sprawy i z powodu deszczu."
Księga Ezdrasza 10:9


"Ale lud jest liczny i pora deszczowa i nie możemy stać na dworze. Ponadto ta sprawa nie jest na jeden dzień ani dwa, gdyż jest nas wielu, 
którzy dopuściliśmy się tego przestępstwa."
Księga Ezdrasza 10:13


Ktoś może zarzucić, że jest tu przecież mowa o dwudziestym dniu dziewiątego miesiąca. Jednak kalendarz żydowski nieco różni się od tego, którego używamy na co dzień - a 20 dzień miesiąca kislew - wypada w grudniu. 

Pora deszczowa natomiast trwa tam od listopada do marca - a najbardziej deszczowymi miesiącami wg. kalendarza gregoriańskiego są grudzień, styczeń i luty. 

Jeśli sam wypas trzód byłby niewystarczający - to jak wiadomo z Pisma - Józef i Maria szli do Betlejem na spis ludności, zarządzony dekretem cesarza Augusta - w czasach, gdy Kwiryniusz był namiestnikiem Syrii.

[SPRAWDŹ TEŻ: CZY JÓZEF BYŁ BIOLOGICZNYM OJCEM JEZUSA?]

W spisie ludności miał wziąć udział każdy - co wiązało się z długimi wędrówkami wielu mieszkańców z odległych domostw. Żaden władca nie zmusił by swoich poddanych do tak długich wędrówek w porze deszczowej, chociażby ze względu na chłód, niesprzyjające warunki zarówno atmosferyczne, jak i błoto utrudniające przemieszczanie się.
Wiązało się to również z zagrożeniem zdrowia, a nawet życia mieszkańców.   

Te dwa argumenty obalają możliwość narodzin w wyznaczonej przez KRK dacie, a pozwalają na stwierdzenie, że Chrystus narodził się między marcem, a październikiem.

A może da się dokładniej wykazać kiedy narodził się Pan Jezus?


Jak już wspominaliśmy, Pismo nie wskazuje konkretnej daty, nie ukazuje również nigdzie, by sam Jezus świętował swoje urodziny. 

Jednak wczytując się Biblię możemy dokładniej określić czas, w którym na świat przyszedł nasz Zbawiciel.

Głównym elementem, który nas na to naprowadza jest moment poczęcia Jana Chrzciciela. 

Jan Chrzciciel narodził się z Zachariasza i Elżbiety - w ich starości.
Elżbieta była bezpłodna, a dziecko poczęła dzięki Boskiemu działaniu. W Piśmie Świętym znajdujemy informację, iż miało to miejsce podczas zmiany kapłańskiej wypełnianej przez jej męża - która tytułowana była imieniem kapłana Abiasza.
W Ewangelii Łukasza możemy przeczytać:

 
Za dni Heroda, króla Judei, żył pewien kapłan imieniem Zachariasz, ze zmiany Abiasza. Miał on za żonę jedną z córek Aarona, której na imię było Elżbieta.
Oboje byli sprawiedliwi w oczach Boga, postępując nienagannie według wszystkich przykazań i nakazów Pana.
Nie mieli jednak dziecka, ponieważ Elżbieta była niepłodna, i oboje byli w podeszłym wieku.
A gdy pełnił służbę kapłańską przed Bogiem w kolejności swojej zmiany;
Zgodnie ze zwyczajem urzędu kapłańskiego padł na niego los, aby wejść do świątyni Pana i palić kadzidło.
A cała rzesza ludzi modliła się na zewnątrz w czasie kadzenia.
Wtedy ukazał mu się anioł Pana stojący po prawej stronie ołtarza kadzenia.
I przeraził się Zachariasz na jego widok, i ogarnął go strach.
Lecz anioł powiedział do niego: Nie bój się, Zachariaszu, bo twoja modlitwa została wysłuchana. Elżbieta, twoja żona, urodzi ci syna, któremu nadasz imię Jan.
Będzie to dla ciebie radość i wesele; i wielu będzie się radować z jego narodzin. 
Ewangelia Łukasza 1:5-14
 
 
"A gdy minęły dni jego służby, odszedł do domu swego.
A po tych dniach Elżbieta, żona jego, poczęła i ukrywała się przez pięć miesięcy, mówiąc:"

Ewangelia Łukasza 1:23-24

 
 
 "I oto Elżbieta, krewna twoja, którą nazywają niepłodną, także poczęła syna w starości swojej, a jest już w szóstym miesiącu."
Ewangelia Łukasza 1:36
 
 
 
W momencie, gdy Jezus został poczęty, Elżbieta była w szóstym miesiącu ciąży. Natomiast, gdy Jan Chrzciciel się narodził - Maria była w trzecim miesiącu.
 
Teraz przejdźmy do obliczeń.
Zmiana Abiasza wypadała na przełomie czerwca i lipca (wg. znanego nam kalendarza). W księdze Kronik (24:10) możemy odnaleźć informacje o wypadającej kolejności - sprawa dla bardziej dociekliwych. 

Jeżeli więc Jan Chrzciciel został poczęty na przełomie CZERWCA/LIPCA jego poród nastąpił na przełomie MARCA/KWIETNIA.

Jeśli więc Chrystus narodził się pół roku po Janie Chrzcicielu - jego narodziny możemy szacować na okres między WRZEŚNIEM a PAŹDZIERNIKIEM.
 
W tym okresie wyżej wymienione sprawy związane z nocną zmianą wypasu trzody, czy spisem ludności nabierają sensu.
 
Dlaczego więc nie obchodzimy narodzin naszego Zbawcy właśnie w tym terminie, tylko został on podmieniony na nic nie znaczącą datę?

A może ma to wielkie znaczenie - bo dzięki tej szatańskiej sztuczce udało się zwieść wielu ludzi? 

Wszystkie pogańskie praktyki, tradycje, które są powtarzane przez kolejne pokolenia doprowadziły do ogromnego zwiedzenia.

Jednak ten temat jest na tyle obszerny, że zasługuje na poświęcenie mu odrębnego artykułu.
 
Wielu Chrześcijan przejęło to pogańskie jarzmo na własne barki.

Dodatkowo w tym czasie o Chrystusie pamięta się najmniej - przykryty jest bajkami o Mikołaju, toną (często bezużytecznych) prezentów, pozorną atmosferą miłości, za którą kryje się zmęczenie i brak szczerości. 

 
Przykryty jest też toną jedzenia, stołem zastawionym po ostatni kraniec, oznaką przepychu.
W wielu domach pojawia się również alkohol (często w dużych ilościach).

"Boże narodzenie" może i upamiętnia Chrystusa - ale takiego, który nie miał żadnej mocy, zapomina się o jego Chwale, a przecież dziś nie jest już maleńkim niemowlakiem - a wielkim Panem siedzącym po prawicy Ojca.
 

JEZUS CHRYSTUS NA CO DZIEŃ, NIE OD ŚWIĘTA 


[JEZUS CHRYSTUS - JEDYNA DROGA DO ZBAWIENIA]

Nasza pamięć o Chrystusie ma być nieustająca, mamy o Nim myśleć, działać dla Niego i w Jego imieniu, oddawać Mu hołd każdego dnia, a nie pamiętać o Nim tylko w dniu wyimaginowanych urodzin. 

Nie dajmy się zwieść kłamstwom i fałszywym naukom instytucji.
Nie kroczmy ramię w ramie za niesprawiedliwym światem.

  • Każdego dnia powinniśmy czcić naszego Pana i go wspominać.
  • Każdego dnia możemy obdarowywać swoich bliźnich - nie tylko rodzinę - ale i każdego kto wymaga naszego wsparcia.
  • Każdego dnia możemy życzyć innym wszystkiego najlepszego, nieść swój uśmiech i dzielić się swoją miłością.
  • Każdego dnia możemy spotkać się ze swoją rodziną i zjeść z nimi barszcz, pierogi czy kapustę z grochem!
  • Każdego dnia!

Nie potrzebujemy do tego konkretnej daty, umytych okien, czy przystrojonej choinki, która choć może wydawać się niewinną dekoracją - jest symbolem, który w oczach naszego Pana jest przyjęciem pogańskiego jarzma. 

Nie próbujmy się przypodobać ludziom, nie próbujmy iść za swoimi  przyzwyczajeniami i ludzkimi tradycjami - a za Bożą Prawdą - która pozwala nam celebrować w miłości każdy dzień - a nie tylko te kilka grudniowych chwil. 

Zanim po raz kolejny powiesz "lubię święta i ich klimat" zastanów się, czy na pewno idziesz za Bogiem, a nie za własną pożądliwością. 

Czy takie zachowanie jest zgodne z Bożą nauką?

Na to pytanie odpowiedz sobie sam, ale pamiętaj by przy najbliższej okazji nie wygłuszać swojego sumienia!

WESOŁEGO ŻYCIA W CHRYSTUSIE!


"Trzymaj się karności, nie opuszczaj jej, strzeż jej, bo ona jest twoim życiem.
Nie chodź ścieżką niegodziwych i nie wchodź na drogę złych ludzi.
Unikaj jej, nie chodź po niej; odwróć się od niej i omiń ją;
Bo oni nie zasną, dopóki nie zrobią czegoś złego;
sen ich odleci, aż przywiodą kogoś do upadku;
Jedzą bowiem chleb nieprawości i piją wino przemocy.
Ale ścieżka sprawiedliwych jest jak jasne światło,
które świeci coraz jaśniej aż do dnia doskonałego."
Księga Przysłów 4:13-18

Grzech zabija - Chrystus ratuje

Jarek

GRZECH

W naszym codziennym życiu coraz częściej odrzucane jest pojęcie grzechu. Pomijane jest również wśród sporej części Chrześcijan. Próbują oni tłumaczyć i rozumieć grzech według własnych potrzeb. 

Usprawiedliwiają się, mówiąc, że "przecież wszyscy tak robią". 

Ale czym właściwie jest grzech?

"Grzech – przekroczenie konkretnych norm moralnych i religijnych. Pojęcie najczęściej używane w dziedzinie religijnej. W religiach, w których Bóg jest bytem osobowym, jak judaizm i chrześcijaństwo, grzech oznacza dobrowolne zerwanie przymierza z Bogiem poprzez dokonanie jakiegoś złego czynu. W religiach tych grzech powoduje oddalenie od życia, którego źródłem jest Bóg."
źródło: Wikipedia

Grzech jest przede wszystkim łamaniem zasad, danych nam przez Boga. 

Każdy,  chyba słyszał, że  np. morderstwo, kradzież czy cudzołóstwo są grzechem - wiedzą to nawet Ci, którzy Boga nie znają. 

Ale czy zauważają grzechy, które na co dzień dotyczą każdego z nas?
Czy nie próbują czasem zagłuszać swego sumienia i tłumaczyć swoich występków własnymi pożądliwościami?

Spora część Chrześcijan zapomina również o rozmawianiu z braćmi o istocie grzechu i jakie on sam niesie zagrożenia. Zaprzestali również wyznawać sobie wzajemnie swoje upadki, ku wzajemnej przestrodze (nie mylmy tego pojęcia ze spowiedzią uszną).

W środowisku chrześcijańskim łatwo zauważyć tendencję do tłumienia pojęcia złych zachowań. Popierają oni grzeszne zachowania, nie napominają braci, wręcz brną w nie sami, usprawiedliwiają się różnymi wymówkami.

Jednak jak wiemy - u Boga nie ma kompromisów!

Byliśmy kiedyś świadkami sytuacji w jednym ze zborów protestanckich w naszym mieście, gdzie "pastor" na forum publicznym dawał poparcie między innymi uczęszczaniu na mecze oraz kibicowaniu  jednej z Polskich drużyn piłkarskich.

Wielu pewnie spyta, ale co złego jest w kibicowaniu czy oglądaniu sportu?

Pozwólcie, że odpowiemy!

Byliśmy kiedyś fanatycznymi kibicami. Byliśmy pochłonięci "miłością" do jednej z miejskich drużyn, poświęcaliśmy temu bardzo wiele czasu - na szczęście Pan pozwolił wyzbyć się tego z naszego życia (opiszemy to kiedyś dokładniej, przy okazji podania swojego świadectwa). Dlatego właśnie wiemy, z czym to się wiąże - m. in. z agresją, z marnowaniem czasu, nie tylko na sam mecz, ale i na śledzenie informacji dotyczących drużyny, na złorzeczenie rywalom, sędziom. Rzeczy, których nie zauważaliśmy, dziś dają nam do zrozumienia jak wiele zła wyrządzało to naszej duszy.

Innym elementem poruszonym również w ww. zborze było zachęcanie do oglądania filmów czy seriali (swoją drogą nie mających z chrześcijaństwem nic wspólnego) - które jak wiemy marnują nasz czas, który powinniśmy poświęcać na poznawanie Pana i poszerzanie naszej relacji z nim.
Dodatkowo w filmach zawartych jest wiele elementów, które utrwalają w nas pojęcie usprawiedliwiania grzechów - i tu znów "przecież każdy tak robi, to normalne". 

Jeszcze inną kwestią wartą poruszenia - a łamaną przez wielu chrześcijan jest - łamanie ludzkich praw - takich, o których często zapominamy. 

Np. Przekraczanie dozwolonej prędkości, przechodzenie przez ulicę w miejscach do tego nie przeznaczonych, złorzeczenie władzy, wciąganie się w polityczne potyczki, czy ogólne pojęcie życia tym światem. 

Ktoś może nam zarzucić, że przecież nie da się żyć tylko Bogiem - jednak właśnie na tym polega bycie Bożym dzieckiem, że poświęcamy się Ojcu i odrzucamy ten świat.

"Wszystko mi wolno, ale nie wszystko jest pożyteczne. Wszystko mi wolno, lecz ja nie dam się niczym zniewolić."
1 List do Koryntian 6:12


A co o GRZECHU mówi nam greckie tłumaczenie tego słowa?
  • Hamartano (STRONG 264) - grzeszyć, zgrzeszyć, być pozbawionym czegoś, utracić, chybić celu, mylić się, zbłądzić, uchybić, zawinić.

  • Hamartema (STRONGA 265) - grzech, błąd, uchybienie, przewinienie , pobłądzenie, grzeszny czyn

  • Hamartia (STRONG 266) - grzech, błąd, przewinienie, wina
    (w przeciwieństwie; ofiara za grzech, zgładzenie grzechów)

Skąd wziął się grzech?


"I dał Pan Bóg człowiekowi taki rozkaz: Z każdego drzewa tego ogrodu możesz jeść, Ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy tylko zjesz z niego, na pewno umrzesz."
Księga Rodzaju 2:16-17 BW


"Tylko o owocu drzewa, które jest w środku ogrodu, rzekł Bóg:
Nie wolno wam z niego jeść ani się go dotykać, abyście nie umarli.
Na to rzekł wąż do kobiety: Na pewno nie umrzecie,
Lecz Bóg wie, że gdy tylko zjecie z niego, otworzą się wam oczy i będziecie jak Bóg, znający dobro i zło.
A gdy kobieta zobaczyła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia 
i że były miłe dla oczu, i godne pożądania dla zdobycia mądrości, 
zerwała z niego owoc i jadła. 
Dała też mężowi swemu, który był z nią, i on też jadł.
Wtedy otworzyły się oczy im obojgu i poznali, że są nadzy. 
Spletli więc liście figowe i zrobili sobie przepaski."
Księga Rodzaju 3:3-7


To nieposłuszeństwo Bogu przyniosło grzech na ziemię. Szatanowi udało się oszukać Ewę, a ona podążając za swoimi pożądliwościami skosztowała z drzewa, poznania, łamiąc jedyny zakaz dany człowiekowi przez Boga. Pociągnęła przy okazji za sobą Adama, wtedy na świat sprowadzili pierwszy grzech.

Jak więc widzimy - GRZECH - to łamanie zasad danych nam przez Boga.

Wraz z grzechem, sprowadzona na świat została również śmierć.

Śmierć

Wielokrotnie spotkaliśmy się ze słowami:

"Bóg jest zły, bo przez niego ludzie chorują".

Ale przecież to nie Bóg przyniósł grzech na świat, którego powinnością są między innymi choroby - zrobił to człowiek kuszony szatańskimi sztuczkami.

To człowiek - z pomocą diabła - przyniósł śmierć. 
I sprawił, że życie wieczne nie jest pisane każdemu z nas.

Wpływ mistrza kłamstwa widoczny jest każdego dnia dookoła nas.
Codziennie w gazetach czytamy o morderstwach , a cudzołóstwo czy kłamstwo są wszechobecne.
To nie Bóg jest temu winien - a człowiek sprzeciwiając się woli naszego Pana.

Stare przymierze - czyli prawo Mojżeszowe - miało za zadanie wykazanie czym jest grzech, co się Bogu podoba, a co w jego oczach jest złe i obrzydliwe.

Izraelici żyjący pod starym prawem, by odkupić swoje przewinienia musieli oddawać ofiary, a i tak nie każdy grzech mógł być im wybaczony, gdyż za złamanie najcięższych przewinień czekała ich śmierć np. po przez ukamienowanie. 
 
Nowe przymierze nie zniosło co prawda spojrzenia Boga na kwestię grzechu, jednak odmieniło kompletnie odkupienie win. Ofiarą za wszystkie nasze grzechy - i równocześnie wypełnieniem starego przymierza stał się Jezus Chrystus - który przelewając swoją krew na krzyżu dał nam wspaniałą obietnicę życia wiecznego.
Odkupił on nasze winy - przyniósł nowe prawo - PRAWO MIŁOŚCI i pozwolił by każdy z nas mógł zostać wykupiony z jarzma grzechu.


"Albowiem końcem zakonu jest Chrystus, aby był usprawiedliwiony każdy, kto wierzy."
List do Rzymian 10:4


Ratunek

Każdy z nas potrzebuje ratunku - bo każdy popełnił grzech.

Dlatego też Syn Boży wyciągnął do nas rękę -  schodząc na ziemię - uniżył się do postaci sługi na około 33,5 roku. Nasz Pan Jezus Chrystus wyrzekł się swojej Boskości, stał się jak drugi Adam po to, by uratować nas od ciążącego na istnieniu ludzkim grzechu.

Mało tego - będąc człowiekiem odczuwał te same emocje co my, był wystawiony na te same próby, z którymi każdy z nas musi się mierzyć w swoim życiu, tym samym udowadniając, że z ogromną wiarą, nadzieją i miłością jesteśmy w stanie żyć jak on i pokonać każdą przeciwność.

To właśnie jego miłość jest naszym ratunkiem! 

By uchronić nas przed drugą śmiercią - czyli całkowitym unicestwieniem naszej duszy- przelał swoją krew na krzyżu w niewyobrażalnym cierpieniu i poniżeniu, odkupując nasze grzechy. W zamian oczekuje naszej miłości i oddania, byśmy uwierzyli w ten wielki czyn, narodzili się na nowo i stali się jego uczniami.

Czy to tak wiele w zamian za możliwość życia wiecznego 
w Jego wspaniałym Królestwie?

"Przez to objawiła się miłość Boga ku nam, że Bóg posłał na świat swego jednorodzonego Syna, abyśmy żyli przez niego. Na tym polega miłość, że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że on nas umiłował i posłał swego Syna, aby był przebłaganiem za nasze grzechy."
1 List do Jana 4:9-10


"Jezus im odpowiedział: Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, że każdy, kto popełnia grzech, jest sługą grzechu.
A sługa nie mieszka w domu na wieki, lecz Syn mieszka na wieki.
Jeśli więc Syn was wyzwoli, będziecie prawdziwie wolni."
Ewangelia Jana 8:34-36


Każdy z nas może być uratowany i dostąpić życia wiecznego.
[SPRAWDŹ: JEZUS CIĘ KOCHA]

Zechcesz zaufać Bogu i Jego wielkiej obietnicy?

Pokuta


Następnym krokiem ku zbawieniu jest narodzenie się na nowo - co za tym idzie pokuta. 

Termin pokuty w instytucjach został całkiem wypaczony.
Nie prowadzi ona do odwrócenia się od swoich grzechów - a jedynie do spowiedzi usznej, która nie jest kierowana do Boga - a do np. księdza, do  "karnej modlitwy" czy postu w wyznaczonym okresach, robionego wręcz na pokaz.

Sprawia to, że nie ma ona zbyt wiele wspólnego z biblijną pokutą, chociażby ze względu na popełnianie przez pokutujących wciąż tych samych błędów, i braku chęci zmiany swojego postępowania.

W Katolicyzmie (z którym swojego czasu mieliśmy do czynienia) ten schemat jest standardowy. "Pokuta" ma formę "kary" - którą jest mantryczne powtarzanie tych samych, wyuczonych regułek - które mają być formą modlitwy (a sama kwestia modlitwy idącej w parze z karą, przeraża chrześcijanina wierzącego w biblijną prawdę). [SPRAWDŹ: JAK SIĘ MODLIĆ BY BÓG NAS USŁYSZAŁ]

Takie postępowanie nie przynosi odwrócenia się od grzechu. 
Doprowadza to do zguby, gdyż "wierzący" sądzą, że wyznanie swoich grzechów i odbycie wyznaczonej przez księdza "pokuty" jest wystarczające i mogą znów powrócić do grzesznej rzeczywistości.  

Świadkowie Jehowy natomiast mają zasadę, że ciężkie grzechy mogą być wybaczone jedynie po wyznaniu ich starszym zboru, co jest równoznaczne z uszną spowiedzią, uznaną w katolicyzmie. (temat ten rozwiniemy w oddzielnym artykule)

Wyżej wymienione przykłady całkowicie mijają się z prawdą opisaną w Piśmie Świętym. Nie dają one możliwości odwrócenia się od grzesznego życia, co za tym idzie - nie pozwalają na zbawienie duszy osób tak postępujących. 

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie pomagają żadne upomnienia, gdyż ten schemat został już głęboko wchłonięty w fundament tych ludzi. A częstym sformułowaniem idącym w parze z odrzuceniem prawdy jest: "przecież wszyscy grzeszą".

Protestanci do tematu pokuty podchodzą najrozsądniej, bo popierają jedynie wyznawanie grzechów przed Bogiem. Uważają również, że od grzechów należy się odwrócić, a nie w nich trwać.

Ta kwestia różni się jednak w zależności od denominacji czy konkretnych zborów. 
 
W jednym ze zborów do którego mieliśmy okazję uczęszczać w pewnym okresie naszego życia łatwe do zauważenia było popieranie życia tym światem, tłumaczenie czy wygłuszanie pewnych grzechów.

Jak już wspominaliśmy było to oglądanie filmów, seriali czy sportu zawodowego, a nawet nadmierne dbanie o sprawy tego świata, zarówno jeśli chodzi o cielesność jak i o sprawy materialne.

Takie usprawiedliwianie i dawanie zielonego światła "wyznawcą" odciąga od Boga, od poznawania jego woli i podążania jego drogą z krzyżem na plecach i wpychają w grzech, w bałwochwalstwo, rozpływanie się w doczesności. 

Nasz Zbawca w przypowieści o siewcy wspomniał o takim zachowaniu, bo łatwo stać się ziarnem wpadającym między ciernie.


"To zaś, które padło między ciernie, to są ci, którzy słuchają słowa, ale odchodzą i przez troski, bogactwa i rozkosze życia zostają zagłuszeni i nie wydają owocu."
Ewangelia Łukasza 8:14


Pokuta to obowiązek każdego chrześcijanina!
Każdy z nas powinien ją przejść, odwrócić się od grzesznego życia, od marności tego świata. Zaufać Bożej obietnicy - a nasz Pan wybaczy nam nasze upadki.

Naszym zadaniem jest codzienna walka o lepszego siebie, walka z przeciwnościami tego świata, z otaczającym nas złem i słabością, za którą może kryć się grzech. 

Jeśli zaufamy Chrystusowi, będzie on trzymał nas za rękę i pozwoli przejść przez to zwycięsko. Z Jego pomocą możemy odrzucić z naszego życia każdy grzech, a każdy upadek jeśli w szczerości i skrusze wyznamy przed Panem będzie nam wybaczony.

Duch Chrystusowy, który w nas zamieszka pomoże radzić sobie w tej odmianie, pomoże oczyścić nasze serca, jednak nie wolno nam wygłuszać naszego sumienia, ukrywać naszych upadków. Musimy być szczerzy z samym sobą - ale przede wszystkim z naszym Panem! 

  • Metanoia (STRONG 3341) - pokuta - zmiana usposobienia, żal, skrucha

  • Metanoeo (STRONG 3340) - pokutować - zmieniać zdanie, żałować, odczuwać skruchę, opamiętać się


 "Idźcie więc i nauczcie się, co to znaczy: Miłosierdzia chcę, a nie ofiary. Bo nie przyszedłem wzywać do pokuty sprawiedliwych, ale grzeszników."
Ewangelia Mateusza 9:13


A usłyszawszy to, uspokoili się i chwalili Boga, mówiąc: 
A więc i poganom dał Bóg pokutę ku życiu.
Dzieje Apostolskie 11:18


"Żeby, gdy znowu przyjdę, mój Bóg nie poniżył mnie wobec was i musiałbym opłakiwać wielu tych, którzy przedtem grzeszyli i nie pokutowali z nieczystości, nierządu i rozpusty, których się dopuścili.
2 List do Koryntian 12:21


"Objawiła się bowiem łaska Boga, niosąca zbawienie wszystkim ludziom; Pouczająca nas, abyśmy wyrzekłszy się bezbożności i światowych pożądliwości, trzeźwo, sprawiedliwie i pobożnie żyli na tym świecie; Oczekując błogosławionej nadziei i chwalebnego objawienia się wielkiego Boga i Zbawiciela naszego, Jezusa Chrystusa; Który wydał samego siebie za nas, aby nas wykupić od wszelkiej nieprawości i oczyścić sobie lud na własność, 
gorliwy w spełnianiu dobrych uczynków."
List do Tytusa 2:11-14


Podsumowanie

Nie wolno nam zapominać, że każdy grzech jest na śmierć, a nasz Pan i Zbawca przelał swoją krew, by każdy mógł zaznać życia wiecznego. 

Tylko czy uwierzysz jego Słowom, zaufasz tej obietnicy?
Czy będziesz potrafił odrzucić ten świat i sprawić by Chrystus stał się Twoim tlenem, Twoim chlebem, spożywanym każdego dnia?

Pokutujmy, wyznawajmy nasze upadki Panu i nie wybielajmy grzechów.
Nie uciszajmy naszego sumienia - bo to osłabia Ducha Świętego, który w nas zamieszkał. Pamiętajmy, że to On nas odmienia i daje nam siłę do radzenia sobie z marnością tego świata.

Zaufajmy TYLKO BOGU i jego Słowom zawartym w Piśmie Świętym.
 
Nie pozwólmy, by ludzkie nauki pokazywały nam drogę - bo to droga ku zatraceniu.
Niech jedyną naszą ścieżką będzie ta, którą prowadzi nas Zbawca, niech to on wyznacza każdy nasz krok. Prośmy Boga o prowadzenie, o mądrość i siłę. 

I Ty możesz być dziś zbawiony!


"Z Chrystusem jestem ukrzyżowany: 
żyję, ale już nie ja, lecz żyje we mnie Chrystus. 
A to, że teraz żyję w ciele, żyję w wierze Syna Bożego, 
który mnie umiłował i wydał za mnie samego siebie."
List do Galacjan 2:20


"Jest to bowiem rzecz dobra i miła w oczach Boga, naszego Zbawiciela; Który chce, aby wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy. Jeden bowiem jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus; Który wydał samego siebie na okup za wszystkich, na świadectwo we właściwym czasie. Ze względu na nie zostałem ustanowiony kaznodzieją i apostołem – mówię prawdę w Chrystusie, nie kłamię – nauczycielem pogan w wierze i prawdzie."
1 List do Tymoteusza 2:3-7


A gdy znów któregoś dnia uznasz, że "przecież wszyscy grzeszą" albo "każdy tak robi" - Ty nie bądź jak każdy - bądź jak Chrystus!
 
 
"Nie wprzęgajcie się w nierówne jarzmo z niewierzącymi. Cóż bowiem wspólnego ma sprawiedliwość z niesprawiedliwością? Albo jaka jest wspólnota między światłem a ciemnością?"
 2 List do Koryntian 6:14