Modlitwa

Duchowe Pogotowie


Modlitwa powinna być dla każdego chrześcijanina jedną z najważniejszych czynności w cyklu dnia.
Jest to fundament w relacji z Bogiem, a każdy dzień rozpoczynający się i kończy rozmową ze Zbawcą,
nie tylko zbliża nas do Pana, ale i pomaga z radzeniem sobie z trudami, które stoją na naszej drodze.
Czysta i żywa relacja z Panem musi opierać się na szczerości, dlatego taka też powinna być nasza modlitwa i wypływać wprost z naszego serca.

Czym jest modlitwa?


Modlitwa to po prostu rozmowa z Bogiem. Polega na skierowaniu swoich myśli do naszego Pana. Powinna składać się z trzech głównych elementów:

  • Podziękowania Bogu za wszystko co od niego otrzymujemy
  • Przeproszenia za swoje grzechy, upadki, słabości (jako spowiedź)

  • Proszenia o owoce ducha, przekazywanie swoich intencji Panu

Oczywiście modlitwa jest indywidualną sprawą. Każdy ma inne intencje, każdy ma swój osobisty wzór i nikt nie powinien do tego ingerować. Ważną kwestią jest jednak, by nasze modlitwy kierować wprost do Boga (a jedynym wstawiennictwem u Boga Ojca może być Jezus Chrystus - nikt inny).

W niektórych organizacjach ludzie nie przychodzą przed oblicze Pana, lecz zwiedzeni ludzką nauką modlą się do “świętych” czy chociażby “Maryji". Jednak zapominają oni, że są to przecież tylko ludzie, którzy zresztą już nie żyją - więc nie mogą ich usłyszeć, wysłuchać, nie mogą być niczyim wstawiennictwem. Taka modlitwa kompletnie niczego nie daje.
Żaden byt poza Bogiem nie ma mocy wysłuchania nas.

Głównym argumentem ku takiemu myśleniu jest samo Słowo Pana. W Piśmie wielokrotnie podkreślane jest, byśmy modlili się tylko do Boga. Pan Jezus nigdy nie wskazał na żadnego ze swoich apostołów, na Marię czy anioły, by modlić się do nich - tylko sam modlił się do Boga Ojca.

Jezus dał nam nawet przykład modlitwy, na której podstawie powinniśmy opierać naszą indywidualną rozmowę z Panem:


 "Wy więc tak się módlcie: Ojcze nasz, który jesteś w niebie, niech będzie uświęcone twoje imię. Niech przyjdzie twoje królestwo, niech się dzieje twoja wola na ziemi, tak jak w niebie. Daj nam dzisiaj naszego powszedniego chleba. I przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili. I nie wystawiaj nas na pokusę, ale wybaw nas od złego; twoje bowiem jest królestwo, moc i chwała na wieki. Amen." Ewangelia Mateusza 6:9-13


Jak modlić się prawidłowo?

Modlitwa, to słowa płynące z naszego serca, a nie wyuczona regułka powtarzana jak mantra, której przykładem łatwym do zaobserwowania w naszym społeczeństwie jest tzw. modlitwa różańcowa, która składa się z ciągłego powtarzania kilku wyuczonych fraz. Jedną z nich jest wcześniej zacytowana “Ojcze Nasz” i o ile jest to modlitwa zawarta w Piśmie, to nie możemy zapomnieć, że Jezus mówiąc te słowa, dawał nam schemat wyrażeń, które powinny być zawarte w rozmowie z Bogiem - a nie tekst, który dosłownie mamy powtarzać.

Kolejny natomiast punkt modlitwy różańcowej to “Zdrowaś Mario” która całkiem przekreśla ideologię samej modlitwy, gdyż poprzez słowa w niej zawarte, czcimy stworzenie, oddalając tym samym siebie od Pana.  Dlatego zanim zaczniesz używać różańca do modlitwy, zastanów się nad genezą jego powstania i samym schematem tej nieprawdziwej i zwodniczej praktyki. 

"A modląc się, nie bądźcie wielomówni jak poganie; oni bowiem sądzą, że ze względu na swoją wielomówność będą wysłuchani."

Ewangelia Mateusza 6:7


Pan Jezus nigdy nie modlił się wyuczonymi formułkami, a rozmawiał z Ojcem.
Tak samo robili apostołowie:


"A gdy oni to usłyszeli, jednomyślnie podnieśli swój głos do Boga i powiedzieli: Panie, ty jesteś Bogiem, który uczynił niebo, ziemię, morze i wszystko, co w nich jest; Który przez usta swego sługi Dawida powiedziałeś: Dlaczego burzą się narody, a ludzie knują próżne rzeczy? Królowie ziemi powstali i książęta zebrali się razem przeciw Panu i przeciw jego Chrystusowi."

Dzieje Apostolskie 4:24-26



"Tak kamienowali Szczepana, modlącego się tymi słowy: Panie Jezu, przyjmij mojego ducha. A upadłszy na kolana, zawołał donośnym głosem: Panie, nie poczytaj im tego za grzech. A gdy to powiedział, zasnął."

Dzieje Apostolskie 7:59-60



Podobnie Król Dawid - nigdy nie modlił się schematami, a swoimi szczerymi słowami oddawał cześć naszemu Panu. O tym możemy przekonać się chociażby w Psalmie 86.

“Nakłoń swego ucha, PANIE, wysłuchaj mnie, bo jestem nędzny i ubogi.

Strzeż mojej duszy, bo jestem pobożny; mój Boże, wybaw twego sługę, który ufa tobie.

Zmiłuj się nade mną, Panie, bo do ciebie codziennie wołam.

Rozraduj duszę twego sługi, bo do ciebie, Panie, wznoszę swą duszę.

Bo ty, Panie, jesteś dobry i przebaczający, i pełen miłosierdzia dla wszystkich, którzy cię wzywają.

Wysłuchaj, PANIE, mojej modlitwy i zważ na głos mojego błagania.

Wzywam cię w dniu mego ucisku, bo ty mnie wysłuchasz.

Nie ma wśród bogów podobnego tobie, Panie, i nie ma dzieł takich jak twoje.

Wszystkie narody, które stworzyłeś, przyjdą i oddadzą ci pokłon, Panie, i będą wielbić twoje imię;

Bo ty jesteś wielki i czynisz cuda; tylko ty jesteś Bogiem.

Naucz mnie, PANIE, twojej drogi, abym chodził w twojej prawdzie; nakłoń moje serce ku bojaźni twego imienia.

Będę cię chwalił, Panie, mój Boże, z całego serca i będę wielbił twoje imię na wieki;

Bo wielkie jest twoje miłosierdzie dla mnie; ty ocaliłeś moją duszę z najgłębszego piekła.

Boże, pyszni powstali przeciwko mnie i zgraja gwałtowników czyhała na moją duszę, a nie mają ciebie przed oczyma.

Ale ty, Panie, jesteś Bogiem łaskawym i litościwym, nieskorym do gniewu, pełnym miłosierdzia i prawdy.

Spójrz na mnie i zmiłuj się nade mną, udziel swojej mocy twemu słudze i wybaw syna twojej służącej.Daj mi znak twojej dobroci, aby ci, którzy mnie nienawidzą, zobaczyli i zawstydzili się, że ty, PANIE, wspomogłeś mnie i pocieszyłeś.”

PSALM 86

Gdzie powinniśmy się modlić? 

Ważne, by było to miejsce w odosobnieniu. Byśmy mieli możliwość na intymną relację z Panem, gdzie nie będą nam przeszkadzać żadne bodźce z zewnątrz.
Może być to pokój czy sypialnia, nawet łazienka.

Oczywiście są momenty, gdy modlimy się z innymi osobami dla wspólnego budowania, dla wspólnej chwały dla Boga. Jednak najważniejsza jest nasza osobista relacja, nasze sam na sam z Panem.

"Ale ty, gdy się modlisz, wejdź do swego pokoju, zamknij drzwi i módl się do twego Ojca, który jest w ukryciu, a twój Ojciec, który widzi w ukryciu, odda ci jawnie."

Ewangelia Mateusza 6:6



"A wstawszy wczesnym rankiem, przed świtem, wyszedł i udał się na odludne miejsce, i tam się modlił."

Ewangelia Marka 1:35



Władza, a modlitwa.


O ile w Polsce obecnie nie mamy problemu z zakazami związanymi z modlitwą narzuconymi przez władzę, to są miejsca na świecie,  w których za modlitwę do naszego Boga możemy trafić do więzienia, a nawet stracić życie. 


Ludzka władza jednak nie może nam tego zakazać, nawet w obliczu śmierci nie wolno nam się temu poddać, gdyż wtedy nasza nasza relacja z Panem może zacząć gasnąć.  Dlatego ufajmy Panu i nie obawiajmy się konsekwencji wiążących się z Naszą wiarą. Nie bójmy się tego co zabija ciało, a bójmy się tego co zabija duszę.



"Wszyscy zwierzchnicy królestwa, przełożeni i satrapowie, urzędnicy i dowódcy uzgodnili, aby ustanowić dekret królewski i zatwierdzić prawo, że ktokolwiek w ciągu trzydziestu dni poprosi o cokolwiek któregokolwiek boga lub człowieka prócz ciebie, królu, zostanie wrzucony do lwiej jamy. I tak teraz, królu, zatwierdź to prawo i podaj go na piśmie, aby było nieodwołalne według prawa Medów i Persów, które nie może być cofnięte. Król Dariusz ogłosił więc na piśmie to prawo.

A gdy Daniel dowiedział się, że zostało podane na piśmie, wszedł do swego domu; a otwierając okna w swoim pokoju w stronę Jerozolimy, trzy razy dziennie klękał na kolanach, modlił się i chwalił swego Boga, jak to czynił przedtem.

Wtedy ci mężczyźni zgromadzili się i kiedy znaleźli Daniela modlącego się i błagającego swego Boga; Przyszli i powiedzieli królowi o dekrecie królewskim: Czy nie wydałeś dekretu, że każdy człowiek, który w ciągu trzydziestu dni poprosi o cokolwiek któregokolwiek boga lub człowieka prócz ciebie, królu, zostanie wrzucony do lwiej jamy? Król odpowiedział: Prawdziwa to jest mowa, zgodnie z prawem Medów i Persów, które nie może być cofnięte.

Wtedy odezwali się i powiedzieli do króla: Ten Daniel, który jest z uprowadzonych synów Judy, nie liczy się z tobą, królu, ani z twoim dekretem, który wydałeś, bo trzy razy dziennie odmawia swoją modlitwę."

Daniel 6:7-13


Dziękczynienie.

Nie zapominajmy nigdy, by dziękować naszemu Panu, gdyż zdecydowanie mamy za co. Dzięki Bogu jesteśmy, dzięki niemu możemy widzieć piękno Jego stworzenia. Powodów do podziękowania jest wiele, tylko czy Ty je dostrzegasz? My możemy dziękować za naszą rodzinę, za zdrowie, dach nad głową. Że nigdy nie chodzimy głodni. Za miłość naszego Pana. Przeanalizuj w swojej głowie co Bóg dobrego dla Ciebie zrobił. Pomyśl jak piękny świat wokół Ciebie stworzył.



"Trwajcie w modlitwie, czuwając na niej z dziękczynieniem; Modląc się jednocześnie i za nas, aby Bóg otworzył nam drzwi słowa, żebyśmy mówili o tajemnicy Chrystusa, z powodu której też jestem więziony;"

List do Kolosan 4:2-3


"Nie troszczcie się o nic, ale we wszystkim przez modlitwę i prośbę z dziękczynieniem niech wasze pragnienia będą znane Bogu."

List do Filipian 4:6


Spowiedź.

Kolejnym ważnym elementem modlitwy jest wyznanie przed Bogiem naszych grzechów i upadków. Osoba, która ma już w sobie Ducha Świętego, nie żyje w grzechu, jednak upadki zdarzają się każdemu. Wszystkie nasze grzechy z cielesnego życia odkupione zostały przez Jezusa Chrystusa, co nie oznacza wcale, że nie musimy naszych grzechów wypowiedzieć przed Bogiem. Sama spowiedź i pokuta (czyli stałe odrzucenie grzechu) jest bardzo ważna. 


"Kto ukrywa występki, nie ma powodzenia, lecz kto je wyznaje i porzuca, dostępuje miłosierdzia "

Księga Przysłów Salomona 28:13

Intencje.

Ostatnim elementem modlitwy są nasze prośby kierowane do Pana. Nasza modlitwa ma wielką moc, a połączona z postem którego jest elementarną częścią jest wstanie zdziałać olbrzymie cuda. Wielka wiara zapewni nam rozwiązanie każdego problemu.


"A Jezus odpowiedział im: Miejcie wiarę w Boga. Bo zaprawdę powiadam wam, że kto powie tej górze: Podnieś się i rzuć się w morze, a nie zwątpi w swoim sercu, lecz będzie wierzył, że stanie się to, co mówi – spełni się mu, cokolwiek powie. Dlatego mówię wam: O cokolwiek prosicie w modlitwie, wierzcie, że otrzymacie, a stanie się wam. A gdy stoicie, modląc się, przebaczcie, jeśli macie coś przeciwko komuś, aby i wasz Ojciec, który jest w niebie, przebaczył wam wasze przewinienia. Bo jeśli wy nie przebaczycie, to i wasz Ojciec, który jest w niebie, nie przebaczy wam waszych przewinień."

Ewangelia Marka 11:22-26



"I zgromił Jezus tego demona, i wyszedł z niego. Od tej chwili chłopiec był zdrowy.Wtedy uczniowie, podszedłszy do Jezusa, zapytali go na osobności: Czemu my nie mogliśmy go wypędzić? A Jezus im odpowiedział: Z powodu waszej niewiary. Zaprawdę bowiem powiadam wam: Jeśli będziecie mieć wiarę jak ziarno gorczycy, powiecie tej górze: Przenieś się stąd na tamto miejsce, a przeniesie się. I nic nie będzie dla was niemożliwe. Lecz ten rodzaj nie wychodzi inaczej, jak tylko przez modlitwę i post."

Ewangelia Mateusza 17:21



"Cierpi ktoś wśród was? Niech się modli. Raduje się ktoś? Niech śpiewa. Choruje ktoś wśród was? Niech przywoła starszych kościoła i niech się modlą nad nim, namaszczając go olejem w imię Pana. A modlitwa wiary uzdrowi chorego i Pan go podźwignie. Jeśli zaś popełnił grzechy, będą mu przebaczone. Wyznawajcie sobie nawzajem upadki i módlcie się jedni za drugich, abyście byli uzdrowieni. Wiele może usilna modlitwa sprawiedliwego. Eliasz był człowiekiem podlegającym tym samym doznaniom co my i modlił się gorliwie, żeby nie padał deszcz, i nie spadł deszcz na ziemię przez trzy lata i sześć miesięcy. Potem znowu się modlił i niebo spuściło deszcz, i ziemia wydała swój plon."

List Jakuba 5:13-18



Nigdy nie ustawajmy w naszych modlitwach. Pan nie zawsze od razu daje nam odpowiedź na nasze prośby, potrzebna jest tu nasza wiara, ufność, wytrwałość.
Niech wola naszego Pana dzieje się w naszym życiu, a sprawy toczą się wyznaczonym przez Boga torem. Czekajmy z cierpliwością, a otrzymamy!

"Opowiedział im też przypowieść o tym, że zawsze należy się modlić i nie ustawać; Mówiąc: W pewnym mieście był sędzia, który Boga się nie bał i z człowiekiem się nie liczył. Była też w tym mieście wdowa, która przychodziła do niego i mówiła: Pomścij moją krzywdę na moim przeciwniku. On przez długi czas nie chciał, lecz potem powiedział sobie: Chociaż Boga się nie boję i z człowiekiem się nie liczę; To jednak, ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa, pomszczę jej krzywdę, aby już nie przychodziła i nie zadręczała mnie. I powiedział Pan: Słuchajcie, co mówi niesprawiedliwy sędzia. A Bóg, czy nie pomści krzywdy swoich wybranych, którzy wołają do niego we dnie i w nocy, chociaż długo zwleka w ich sprawie?"

Ewangelia Łukasza 18:1-7"

Czego Pan od nas oczekuje?

Pan ma co do nas pewne wymogi. Ważnym jest, by kobiety chodziły ubrane skromnie, a podczas modlitwy by zasłaniały swe głowy na znak swej uległości.

Mężczyźni, gdyż są chwałą i obrazem Boga powinni zaś modlić się z głową odkrytą. Możemy o tym przeczytać w Liście do Koryntian. 


"Każdy mężczyzna, gdy się modli albo prorokuje z nakrytą głową, hańbi swoją głowę. I każda kobieta, gdy się modli albo prorokuje z nie nakrytą głową, hańbi swoją głowę. Bo to jest jedno i to samo, jakby była ogolona. Jeśli więc kobieta nie nakrywa głowy, niech się też strzyże. A jeśli hańbiące jest dla kobiety być ostrzyżoną lub ogoloną, niech nakrywa głowę. Mężczyzna zaś nie powinien nakrywać głowy, gdyż jest obrazem i chwałą Boga. Kobieta zaś jest chwałą mężczyzny. Bo mężczyzna nie jest z kobiety, lecz kobieta z mężczyzny. Mężczyzna bowiem nie został stworzony dla kobiety, ale kobieta dla mężczyzny. Dlatego kobieta powinna mieć na głowie znak władzy, ze względu na aniołów. A jednak w Panu ani mężczyzna nie jest bez kobiety, ani kobieta nie jest bez mężczyzny.
Jak bowiem kobieta jest z mężczyzny, tak też mężczyzna
przez kobietę, lecz wszystko jest z Boga.
Osądźcie sami: Czy wypada kobiecie modlić się do Boga bez nakrycia głowy?"
List do Koryntian 11:4-13


"Tak bowiem niegdyś przyozdabiały się święte kobiety, pokładające nadzieję w Bogu, będąc poddane swoim mężom. Tak też Sara była posłuszna Abrahamowi, nazywając go panem. Jej córkami jesteście wy, jeśli tylko dobrze czynicie i nie dajecie się niczym zastraszyć. Podobnie wy, mężowie, żyjcie z nimi umiejętnie, okazując im szacunek jako słabszemu naczyniu kobiecemu i jako tym, które współdziedziczą łaskę życia, aby wasze modlitwy nie doznały przeszkód."
1 List Piotra 3:5-7


Jeśli pragniemy, by Bóg wysłuchiwał naszych słów, by nasze prośby ku niemu się spełniały, nie zapominajmy jak ważne jest nasze zachowanie.
Idąc ku zbawieniu, gdy rodzimy się na nowo i odrzucamy grzech z naszego życia, stajemy się dziećmi naszego Pana. Wtedy mamy pewność, że idziemy odpowiednią drogą.

Pamiętajmy, by zachowywać dwa przykazania miłości, by porzucić pożądliwości tego świata. Rozwijajmy się w wierze, prośmy Pana w swych modlitwach o zrozumienie naszych grzechów, o pozbycie się swoich słabości i prośmy o mądrość. Bez Bożej mądrości ciężko będzie zrozumieć, czego jeszcze potrzeba naszej wierze, naszej relacji z Panem.

Dlatego dziękujmy Panu każdego dnia, prośmy go i przepraszajmy za nasze postępowanie - a Duch Święty będzie napełniał nas każdego dnia.

Czy długotrwałe małżeństwo jest dzisiaj możliwe?

Jarek

Czy zastanawiasz się czasem nad tym, czy szczere uczucie między kobietą i mężczyzną jest jeszcze możliwe?

Czy w dzisiejszych czasach gdzie grzech, zdrada, pożądliwości ciała są uznawane za normalność, jest miejsce na piękne, trwałe małżeństwo?

I w co z rozwodem, czy w rodzinie chrześcijańskiej jest on możliwy?

W tym artykule postaramy się odpowiedzieć na te pytania.


Jeszcze 100 lat temu do stosunku płciowego między mężczyzną, a kobietą dochodziło dopiero po ślubie. Seks poza związkiem małżeńskim traktowany był jako czyn “z nieprawego łoża”, bądź jako stosunek z nierządnicą. W dzisiejszych przewrotnych czasach, w których króluje pośpiech - nikomu jednak nie spieszy się do zawarcia związku małżeńskiego oraz założenia rodziny.
Tłumaczenia są różne, np.:

  • najpierw trzeba zrobić karierę

  • ułożyć sobie życie w sferze materialnej

  • trzeba zwiedzić świat,

  • trzeba się wybawić póki jest się młodym

Wszystkie te tłumaczenia mają jeden wspólny mianownik - oddalają ludzi od sfery duchowej i prowadzą do życia w grzechu.


Relacje międzyludzkie.

Ludzie tworzą różne relacje i te związki zwykle są nietrwałe, polegają na spełnianiu swoich cielesnych uciech i często wyprane są z jakichkolwiek szczerych i trwałych emocji. 


Sami, gdy byliśmy jeszcze nastolatkami,  czy może raczej “młodymi dorosłymi” doświadczyliśmy kilku “przelotnych przygód”. Młodzieńcza miłość, która podsycana bodźcami z różnych stron - między innymi presją rówieśników, wzorców, które dawały seriale, filmy, programy telewizyjne, a nawet pornografii - daliśmy ponieść się temu światu. Mieliśmy jednak wiele szczęścia, bo w miarę szybko udało nam się trafić na siebie. I choć początkowo nie traktowaliśmy naszego związku poważnie, w niedługim czasie zaczęliśmy odczuwać do siebie szczere uczucia, które pozwoliły nam razem dorosnąć. Dziś dziękujemy Bogu, że połączył nas ze sobą, i teraz gdy Pan dodaje nam rozumu, widzimy jak zła i grzeszna była nasza droga, aż do naszego nawrócenia.  
 

Co o samym małżeństwie mówi nam Pismo?


Małżeństwo stgr. gamos (strong 1062) oznacza również weselić się.

Natomiast słowo strg. gameō (strong 1060): wchodzić w stan małżeński, być w stanie małżeńskim, iść za mąż, pojąć żonę.  


Już na samym początku Bóg tworząc ludzi mężczyzną i kobietą - stworzył ich jako męża i żonę.

"Dlatego opuści mężczyzna swojego ojca i swoją matkę i połączy się ze swoją żoną, i będą jednym ciałem. I oboje, Adam i jego żona, byli nadzy, a nie wstydzili się."
Księga Rodzaju 2:24-25

Życie w związku nie jest łatwe. Oznacza wiele poświęcenia, zrozumienia dla odmiennych zachowań drugiej osoby, akceptacji rzeczy, które bywają dla nas niezrozumiałe czy chociażby opanowaniu własnego egoizmu. Po 14 wspólnych latach doskonale wiemy, że bywają trudne chwile. Obecny świat tego nie ułatwia. Pożądliwości czyhają na każdym kroku.
Mężczyźni z każdej strony osaczeni są pokusami. Zaczynając od kobiet, które starają się ukazywać nadmiernie swą atrakcyjność (często w bardzo gorszący sposób) tworzą brudne myśli w głowach panów, a moda i obyczaje pozwalają na coraz odważniejsze eksponowanie swojego ciała. Dodajmy do tego jeszcze pornografię, która całkiem wypacza naturalną seksualność (która w małżeństwie jest jak najbardziej dozwolona - nie tylko w celach prokreacyjnych). Kobieta, gdy zaczyna dojrzewać, gdy urodziła już dziecko nie jest ideałem z filmu czy gazety, i nie wygląda już jak nastolatka - co za tym idzie mężczyzna zaczyna czuć niedosyt seksualny.
Kobiety natomiast uwielbiają oglądać filmy i seriale (np. romantyczne, obyczajowe), w których miłość bywa nadmiernie koloryzowana. Idealny mężczyzna, zarabiający duże pieniądze, z nieskazitelnym wyglądem, wszystko wyidealizowane - bądź zupełnie odwrotny obraz pokazujący mężczyznę jako złego, zdradliwego…. To wszystko w głowie tworzy obrazy, które próbujemy przenosić do naszego realnego świata, szukając często nieistniejących problemów. Wtedy nasz związek zaczyna przechodzić kryzys. 


Innym mordercą relacji między dwojgiem ludzi, jest brak poświęcania sobie czasu.

W świecie materialnym, ludzie szukają sobie rozrywek, które dadzą im złudną satysfakcję. Wyjścia z kumplami/przyjaciółkami na miasto, pasje takie jak np. sport - który jeśli chodzi o dbanie o swoje zdrowie w rozsądnych ilościach nie jest zły, jednak wyczynowe dążenie do osiągania własnych marzeń wykorzystuje czas, który powinniśmy poświęcać rodzinie oraz Bogu. Pasje stają się naszym bałwochwalstwem i te niewinne z pozoru zajęcia, niszczą nasze relacje - nie tylko te rodzinne, ale przede wszystkim duchowe.

Małżeństwa są również niszczone przez inne czynniki np. używki czy agresję, ale ten temat rozwiniemy za chwilę.

Życie w Jezusie pozwala na usunięcie tych problemów. Gdy skupiamy się na drodze naszego zbawcy odrzucamy z naszego życia niepotrzebne i nic niewnoszące rozrywki, odrzucamy pornografię, przestajemy oglądać się za płcią przeciwną - gdyż trwając w związku, już samo pożądliwe spojrzenie na inną osobę jest grzechem. Wtedy nasz związek wraca na dobrą drogę. Kiedy odrzucamy grzeszne życie, do naszego domu wraca ład, miłość, poświęcenie. Mamy czas na wspólne relacje, na rozmowy. Nie ma w takim domu kłamstwa, zdrady. Nie ma niepotrzebnych tajemnic. Rodzina funkcjonuje prawidłowo.


Od dnia w którym Pan Jezus pojawił się w naszym życiu - nie ma między nami awantur, choć bywało, że latały talerze. Jesteśmy ze sobą w pełni szczerzy, nie robimy sobie o nic wyrzutów, spędzamy ze sobą jeszcze więcej czasu i nie szukamy niepotrzebnych problemów. Sprawy materialne przestały mieć znaczenie, a spojrzenie na marzenia i wspólne plany zmieniły swoją perspektywę - z życia doczesnego na wspólne życie wieczne.

Małżeństwo, czy da się wytrwać do końca?


Samo zagadnienie ślubu jest dość rozległym tematem, dlatego poświęcimy mu jeszcze inny artykuł, tu chcielibyśmy się skupić na innych kwestiach.
Małżeństwo powinno być symbolem oddania swego życia drugiej osobie, w zdrowiu i chorobie, w dobrych i złych chwilach. W miłości i oddaniu. Ślub nie powinien być brany pochopnie.
Musi być przemyślany w wielu aspektach - wielu kwestii oczywiście przewidzieć się nie da, bo życie potrafi wiele zmienić, a różne sytuacje weryfikują nasze wcześniejsze postanowienia, jednak główny powód do zawarcia związku małżeńskiego to MIŁOŚĆ - nie pożądliwość ciała, nie dobra sytuacja finansowa partnera - bo to przemija. Prawdziwa miłość nigdy nie przemija!

Te wszystkie pożądliwości jak materializm, szukanie ideałów, brak szczerego oddania drugiej osobie, brak czasu i brak zrozumienia swojego partnera i wszystkie inne problemy doprowadzają do rozpadu związku.  


Czy jeśli w naszym związku się nie układa - możemy wziąć rozwód?
Patrząc ludzkimi prawami - tak oczywiście jest to możliwe - małżeństwo zawarte w Urzędzie Stanu Cywilnego można przerwać, oczywiście potrzeba na to trochę czasu, papierologii i kilku rozpraw - jednak nie jest to szczególnie trudne.

A co ze Ślubem Kościelnym (tu akurat mamy na myśli ślub w kościele katolickim)?

Kilka miesięcy temu w okresie wakacyjnym dość głośno było o ponownym ślubie “kościelnym” Pana Jacka Kurskiego. Jak się okazuje w niektórych przypadkach otrzymanie od księży anulowania wcześniejszego związku małżeńskiego nie jest takie trudne.


Jak podaje oko.press:


“Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego podaje, że w 2017 roku do sądów kościelnych pierwszej instancji wniesiono na wokandę 4,3 tysiące takich spraw, a rozstrzygnięto 3,9 tysiąca. W 2,8 tysiącu przypadków stwierdzono nieważność małżeństwa, co stanowi 71 proc. wszystkich rozstrzygnięć. W 907 sprawach wydano wyrok przeciw nieważności. W 94 przypadkach zrzeczono się procesu.

Co ciekawe, odsetki te wahają się w zależności od diecezji. W gdańskiej „rozwodem” zakończyło się zaledwie 40 proc. postępowań, w przemyskiej – aż 95 proc.

To ostatnie oficjalne dane pochodzące z rocznika statystycznego opublikowanego w 2019 roku”

“Co trzeba wykazać, by uzyskać „katolicki rozwód”?

Istnieją tzw. przeszkody małżeńskie. To między innymi brak odpowiedniego wieku, wcześniejsze małżeństwo, trwała impotencja, brak chrztu, pokrewieństwo. Kolejną kategorią są braki formalne – na przykład brak świadków, czy brak uprawnień księdza udzielającego ślubu.

Najczęstszą przyczyną stwierdzenia nieważności są jednak wady zgody małżeńskiej, z których najpopularniejszą jest „niezdolność podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich z przyczyn natury psychicznej”.

Zaliczają się do nich na przykład alkoholizm, narkomania, seksoholizm, hazard, a nawet pracoholizm, czy uzależnienie od gier komputerowych i internetu. Warunkiem jest wykazanie nie tylko, że skłonności te doprowadziły do rozkładu pożycia, ale też istniały jeszcze przed zawarciem małżeństwa.


Trafiliśmy również na wypowiedź prawnika - dr Tomasza Strugalskiego

“Żeby było wszystko jasne:

  • Sądy kościelne nie unieważniają małżeństwa lecz stwierdzają że go NIE BYŁO, a ludzie wciąż są wolni.

  • Stwierdzenie nieważności NIE JEST rozwodem kościelnym lub podważaniem sakramentu.

  • Ślub po takim orzeczeniu nie jest "drugim ślubem" lecz pierwszym.

  • Ślub (pełny i świadomy) nie jest zgorszeniem, nieważne ile razy wcześniej miało miejsce coś, co go przypominało. Zgorszeniem jest nieodpowiedzialne zawieranie związków i ślubów. Zgorszeniem jest także oburzanie się z powodu poprawnie przeprowadzonych procedur prawa kanonicznego.

  • Dzieci ze związków zawartych nieważnie, są w pełni "ślubne" (legitimi), gdyż błąd rodziców nie może ich obciążać. Ich rodzice są ludźmi stanu wolnego mającymi dzieci.

To tyle. Nie zajmuję się prawem kanonicznym, nie prowadzę spraw o stwierdzenie nieważności małżeństwa. Nie dyskutuję publicznie, nie interesuje mnie to. Nikogo nie usprawiedliwiam. Nie zajmuję się usprawiedliwianiem, nie interesuje mnie ono. Zajmuję się prawem. Nazywamy to profesjonalizmem adwokata. Napisałem ten post, bo dostałem na priv chyba z 50 pytań w stylu "o co chodzi z tymi rozwodami kościelnymi?", a ponieważ nie mam czasu na wszystkie po kolei odpowiedzieć, więc zrobiłem takie podsumowanie w poście. Natomiast o żadnych polemikach internetowych mowy być nie może, bo nie mam na nie czasu. Wolę iść z synkiem na ryby, albo pracować. Bo, jak mawiał prof. Kotarbiński, "robotę trzeba robić, a niej o niej gadać. Pozdrawiam!”

Jak więc widzicie, w Kościele Katolickim rozwód  jak najbardziej jest możliwy, wytłumaczalny, jednak niekoniecznie pokrywa się ze słowem Bożym.

Co w takim bądź razie o rozwodzie czy ponownym małżeństwie mówi nam Pismo Święte?

Pismo, mówi, że nie wolno nam powtórnie brać ślubu.

Jedyne pozwolenie na to otrzymujemy w przypadku śmierci współmałżonka.


“Żona jest związana prawem, dopóki żyje jej mąż. Jeśli mąż umrze, wolno jej wyjść za kogo chce, byle w Panu.”

I List do Koryntian 7:39


Jeżeli para postanawia się rozstać, to jedyną opcją jest przejście w stan “separacji”. Jest to wskazane w Ewangelii Mateusza. Nie wolno nam wstępować w nowy związek małżeński, w innym przypadku wystawiamy się na grzech cudzołóstwa. 

Faryzeusze, chcąc podejść naszego Zbawcę pytali Go o różne trudne tematy, również te związane z małżeństwem. Jednak Jezus znał każdą odpowiedź, doskonale znał prawo Mojżeszowe, które po jego śmierci krzyżowej oficjalnie przestało obowiązywać.


“Wtedy przyszli do niego faryzeusze, wystawiając go na próbę i pytając: Czy wolno człowiekowi oddalić swoją żonę z jakiegokolwiek powodu? A on im odpowiedział: Nie czytaliście, że ten, który stworzył ich na początku, uczynił ich mężczyzną i kobietą? I powiedział: Dlatego opuści mężczyzna ojca i matkę i połączy się ze swoją żoną, i będą dwoje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, ale jedno ciało. Co więc Bóg złączył, człowiek niech nie rozłącza. Zapytali go: Dlaczego więc Mojżesz nakazał dać list rozwodowy i oddalić ją? Odpowiedział im: Z powodu zatwardziałości waszego serca Mojżesz pozwolił wam oddalić wasze żony, ale od początku tak nie było. Lecz ja wam mówię: Kto oddala swoją żonę – z wyjątkiem przypadku nierządu – i żeni się z inną, cudzołoży, a kto żeni się z oddaloną, cudzołoży.”

Ew. Mat 19:3-9


“Powiedziano też: Kto oddala swoją żonę, niech jej da list rozwodowy. Lecz ja wam mówię: Kto oddala swoją żonę – poza przypadkiem nierządu – prowadzi ją do cudzołóstwa, a kto żeni się z oddaloną, cudzołoży”

Ew.Mat 5:31-32


“Każdy, kto oddala swoją żonę i żeni się z inną, cudzołoży, a kto żeni się z oddaloną przez męża, cudzołoży.” 

Ew. Łukasza 16:18



Dzisiejsze czasy wyróżniają się jedną podstawową kwestią - gdy coś się psuje, kupuje się nowe, zamiast próbować to naprawić.

To samo tyczy się małżeństw. Gdy tylko w związku zaczyna się sypać, ludzie idą na łatwiznę. Rozstają się - zazwyczaj pozostając ze sobą w bardzo złych relacjach.
Pan jednak mówi nam, że zanim dojdzie do rozstania - starajmy się naprawić to co się zepsuło, powinniśmy dążyć do pojednania.
 


“Tym zaś, którzy trwają w związku małżeńskim, nakazuję nie ja, lecz Pan: Żona niech nie odchodzi od męża. Lecz jeśli odeszłaby, niech pozostanie bez męża albo niech się z mężem pojedna. Mąż również niech nie oddala żony.”

1 List do Koryntian 7:10-11



Powyższe fragmenty ewidentnie wskazują, że rozwody udzielane w Kościele Katolickim czy nawet tzw. urzędowe jeśli nasze życie oddajemy Bogu, nie mają one prawa bytu. Również prawnik który wspomaga rozpad związku pod pretekstem udowodnienia, że małżeństwo nie miało swojego początku popełnia grzech i sprzeciwia się samemu Bogu, gdyż partnerzy wypowiadając wspólnie przysięgę przed jakąkolwiek instytucją czy w świeckiej placówce wiążą się do końca życia. A jedyny moment kiedy kobieta może zawrzeć ślub z innym mężczyzną to śmierć aktualnego męża.


“Albowiem zamężna kobieta za życia męża jest z nim związana prawem; ale gdy mąż umrze, wolna jest od związku prawnego z mężem.

A zatem, jeśli za życia męża przystanie do innego mężczyzny, będzie nazwana cudzołożnicą, jeśliby jednak mąż zmarł, wolna jest od przepisów prawa i nie jest cudzołożnicą, gdy zostanie żoną drugiego męża.”

List do Rzymian 7:2-3
 


Na pewno wielu z Was spróbuje powiedzieć, a co w przypadku, gdy jeden z partnerów zaczyna znęcać się nad swoim współmałżonkiem, nadużywa alkoholu czy innych używek. Gnębi swojego partnera psychicznie czy fizycznie?
Odpowiedź jest prosta - oczywiście nie wolno nam się na to zgadzać.


Po pierwsze - w prawdziwie wierzącej, chrześcijańskiej rodzinie taka sytuacja nie ma prawa bytu. Człowiek oddający życie Bogu jest wolny od używek oraz od agresji.


Po drugie - każdy może się zmienić. I tak - wiemy, że to najczęstszy powód ciągnącej się patologii w wielu domach, gdyż współmałżonkowie próbują tłumaczyć swego partnera wierząc jego zapewnieniom o zmianie - a odnajdując Jezusa w swoim życiu naprawdę możemy się szczerze zmienić. Jednak prośmy o pomoc - przede wszystkim Boga. Szukajmy też wsparcia u ludzi, którzy mogą nam pomóc. I nie trwajmy na siłę w związku, w którym może stać nam się krzywda.
W takich przypadkach jednak jedynym Bożym rozwiązaniem jest separacja. Nie powinniśmy wiązać się już ponownie, a oddać swe życie Panu.

Relacja między małżeństwem.


Żona powinna być poddana swojemu mężowi. A mąż Chrystusowi.

W chrześcijańskiej rodzinie jest to jak najbardziej możliwe, gdyż mąż żyjący w Jezusie jest dobry, troskliwy, oddany i kochający. Taki związek jest trwały i szczęśliwy. Nie ma w nim udawanych emocji, nie ma w nim miejsca na przedmiotowe traktowanie drugiej osoby. To jedyny model rodziny, który ma prawo przetrwać bez zawiści, zdrady kłamstw - jest wolny od grzechu i pełen prawdziwej miłości.


"Żony, bądźcie poddane swym mężom, jak przystoi w Panu. Mężowie, miłujcie wasze żony i nie bądźcie surowi wobec nich."

List do Kolosan 3:18-19


“Lecz chcę, żebyście wiedzieli, że głową każdego mężczyzny jest Chrystus, a głową kobiety mężczyzna, a głową Chrystusa Bóg.”

1 List do Koryntian 11:3


“Żony, bądźcie poddane swoim mężom jak Panu. Bo mąż jest głową żony, jak i Chrystus głową kościoła, jest on też Zbawicielem ciała. Jak więc kościół poddany jest Chrystusowi, tak też żony swoim mężom we wszystkim. Mężowie, miłujcie swoje żony, jak i Chrystus umiłował kościół i wydał za niego samego siebie;”

List do Efezjan 5:22-25


"Niech twój zdrój będzie błogosławiony i ciesz się żoną twojej młodości. Niech będzie jak wdzięczna łania i rozkoszna sarna; niech jej piersi zawsze cię nasycają, nieustannie zachwycaj się jej miłością."

Księga Przysłów 5:18-19





Zło dobrem zwyciężaj

Jarek


"Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj."
List do Rzymian 12:21

Bardzo poruszający materiał dotyczący seryjnego mordercy,
który dostąpił przebaczenia od ojca z jednej z ofiar. 

Czy Ty potrafił byś wybaczyć komuś tak okrutny czyn?



Nadchodzi III wojna światowa, ratuj swoją duszę.

Duchowe Pogotowie

Czy III wojna światowa jest nieunikniona?


Patrząc jak na całym świecie 
z dnia na dzień rośnie napięcie, wielu ludzi podejrzewa, że prędzej czy później rozpocznie się konflikt na skalę światową,
który zostanie okrzyknięty III wojną światową.
Samo Pismo Święte wskazuje nam, że takie zdarzenie na pewno się wydarzy, zapowiedział to Pan Jezus swoim uczniom, gdy przybyli do Jerozolimy:

[SPRAWDŹ TEŻ: JAK SOBIE RADZIĆ GDY ŚWIAT UPADA?]


"Usłyszycie też o wojnach i pogłoski o wojnach. Uważajcie, abyście się nie trwożyli. Wszystko to bowiem musi się stać, ale to jeszcze nie koniec. Powstanie bowiem naród przeciwko narodowi i królestwo przeciwko królestwu i będzie głód, zaraza i trzęsienia ziemi miejscami."
Ewangelia Mateusza 24:6-7


Na pewno wiele osób zarzuci, że ten opis pasuje również do pierwszej czy drugiej wojny światowej, jednak wątpliwości rozwiewa dalsza część wypowiedzi.
Podważa ona teorie jakoby to te wcześniejsze konflikty, były opisane w wyżej przytoczonym fragmencie. 


"Lecz to wszystko jest początkiem boleści. Wtedy wydadzą was na udrękę, będą was zabijać i będziecie znienawidzeni przez wszystkie narody z powodu mego imienia."
Ewangelia Mateusza 24:8-9


Podczas poprzednich wojen nie miało miejsca mordowanie uczniów Pana Jezusa z powodu imienia naszego Zbawiciela. Taka sytuacja dotąd się nie wydarzyła, szczególnie jeśli pod uwagę weźmiemy skalę światową.
Będzie to jeden z pierwszych elementów rozpoczynających Apokalipsę, które zostały objawione Janowi:
 

"A gdy otworzył drugą pieczęć, usłyszałem drugie stworzenie mówiące: Chodź i zobacz. I wyszedł inny koń, rudy, a temu, który na nim siedział, pozwolono odebrać ziemi pokój, aby ludzie zabijali się nawzajem. I dano mu wielki miecz."
Objawienie Jana 6:3-4

Ten zbliżający się (chodź nie wiadomo jak odległy to czas) globalny konflikt będzie na tyle destrukcyjny, że osoby które będą głosić Słowo Boże będą w nienawiści u wszystkich.

Ludzie będą zarzucać, że Boga nie ma, bądź, że jest okrutny, gdyż dopuścił do takiej rzezi na świecie, zapominając że wszelkie wojny i spory są z ludzkich pożądliwości i chęci władzy.

[SPRAWDŹ TEŻ: DLACZEGO JEST TYLE ZŁA NA ŚWIECIE?]


Będzie to dla nich uderzające, gdyż ich idealny świat, w którym żyli w spokoju, z wieloma wygodami - zawala się. Ludzie nie posiadając prawdziwej miłości, którą daje Pan Jezus nie potrafią sobie wyobrazić życia bez sieci, social mediów, telewizji, prądu, gazu czy wody bieżącej w kranie.
Wojna zabierze im wszystkie te udogodnienia.





Dlatego uwolnijmy już dziś nasze serca od przywiązania do tego świata. Przyodziejmy zbroję wiary, chwyćmy miecz ducha i trzymajmy się jedynej możliwej tarczy jaką jest Pan Jezus.  Musimy być gotowi, bo w każdym momencie może się zdarzyć tragiczny w skutkach konflikt na świecie.

Powinniśmy brać pod uwagę, że Polska również weźmie udział w tej wojnie. 
Są ku temu trzy dość poważne powody:

  • Polska nigdy nie była krajem neutralnym (jak chociażby Szwajcaria).
    Nie trudno się więc domyślić, że będzie wmieszana w konflikt.
  • Polska jest sojusznikiem USA, które notoryczni wojuje na arenie militarnej świata
  • Trzecim powodem jest położenie geograficzne.
    A patrząc na historię Polski, zawsze jest ona zamieszana w największe konflikty zbrojeniowe na świecie.

Jednak osoby żyjące w żywej relacji z Panem Jezusem nie mają się czego obawiać, bo śmierć nie powinna nas przerażać. Mamy przecież obiecany żywot wieczny.
Prawdziwi uczniowie zawsze pokładają nadzieję i ufność w swoim Bogu, który wyratuje nas od wszelkich utrapień.

"Kto mieszka pod osłoną Najwyższego, Kto przebywa w cieniu Wszechmocnego,
Ten mówi do Pana: Ucieczko moja i twierdzo moja, Boże mój, któremu ufam.
Bo On wybawi cię z sidła ptasznika I od zgubnej zarazy.
Piórami swymi okryje cię. I pod skrzydłami jego znajdziesz schronienie.
Wierność jego jest tarczą i puklerzem. Nie ulękniesz się strachu nocnego Ani strzały lecącej za dnia, Ani zarazy, która grasuje w ciemności, Ani moru, który poraża w południe. Chociaż padnie u boku twego tysiąc, A dziesięć tysięcy po prawicy twojej, Ciebie to jednak nie dotknie. Owszem, na własne oczy ujrzysz I będziesz oglądał odpłatę na bezbożnych."
Psalm 91:1-8


Żyjąc z Bogiem, śmierć przestaje mieć znaczenie, ponieważ ta umieranie w Ziemskim odbiorze to jedynie śmierć ciała. A przecież to nasza dusza jest najważniejsza, bo to niej dotyczy nasze zbawienie.


"Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz nie mogą zabić duszy. Bójcie się raczej tego, który może i duszę, i ciało zatracić w piekielnym ogniu."
Ewangelia Mateusza 10:28


Pan Jezus wyraźnie przekazał nam, że mamy się tym nie przejmować, bo co ma się stać to się i tak się stanie. I nic w tym kontekście nie zmienimy, dlatego koncentrujmy się na miłości, wierze i codziennym uświęceniu.

[SPRAWDŹ TEŻ: ŻOŁNIERZ CHRYSTUSA PODCZAS KONFLIKTU ZBROJNEGO] 

MAMY UFAĆ! Zawsze i wszędzie! Prowadzić z Bogiem żywą relację każdego dnia, by ten dzień nas nie zaskoczył.

[SPRAWDŹ TEŻ: 7 KROKÓW DO ZMIANY ŻYCIA]

Zostań uczniem Pana Jezusa i ratuj swoją duszę póki masz czas!
[SPRAWDŹ TEŻ: NIEOMYLNE PISMO ŚWIĘTE]

Pan Jezus jedyną drogą

Duchowe Pogotowie



Czy wiesz za kim powinieneś podążać w swoim życiu? Czy zdajesz sobie sprawę jaka jest droga zbawienia głoszona za pośrednictwem Ewangelii?


 Wszyscy musimy pamiętać, że jedynym autorytetem jest nasz Pan - Jezus Chrystus!


"Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Kto nie wchodzi do owczarni drzwiami, ale wchodzi inną drogą, ten jest złodziejem i bandytą. Lecz kto wchodzi drzwiami, jest pasterzem owiec. Temu odźwierny otwiera i owce słuchają jego głosu, a on woła swoje własne owce po imieniu i wyprowadza je. A gdy wypuści swoje owce, idzie przed nimi, a owce idą za nim, bo znają jego głos. Ale za obcym nie idą, lecz uciekają od niego, bo nie znają głosu obcych. "
Ewangelia Jana 10:1-5 


"Tę przypowieść powiedział im Jezus, lecz oni nie zrozumieli tego, co im mówił. Wtedy Jezus znowu powiedział do nich: Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Ja jestem drzwiami dla owiec. Wszyscy, ilu ich przede mną przyszło, są złodziejami i bandytami, ale owce ich nie słuchały. Ja jestem drzwiami. Jeśli ktoś wejdzie przeze mnie, będzie zbawiony; wejdzie i wyjdzie, i znajdzie pastwisko."
Ewangelia Jana 10:6-9


"Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz oddaje swoje życie za owce."
Ewangelia Jana 10:11


Zastanawia nas, czemu tak wielu ludzi (często uważających się za bardzo wierzących) powierza swoje duchowe życie - los swojej duszy w ręce ludzi, a nie - tak jak powinni - Chrystusowi.


"Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie"
Ewangelia Jana 14:6

Tylko On jest prawdziwą drogą do żywota wiecznego.


Religie, a właściwie osoby "nauczające" w instytucjach (np. Księża, Pastorzy, ect.) starają się wmówić ludziom, że tylko dana religia i jej doktryny są właściwym kierunkiem w stronę nieba.
Jednak częste zapędy poza nauki Biblijne sprawiają, że nie ma w nich prawdy.

Uważamy, że plan diabła między innymi opiera się na wciąganiu do instytucji religijnych. 
Wierzący w Boga szukają swojego miejsca - a zwodzące organizacje ułatwiają szatanowi mieszanie ludziom w głowach i kierowanie ich poza prawdę.

Myśląc, że idzie się w dobrą stronę - za pośrednictwem błędnych nauk zapędzamy się zbyt daleko.

Na przykładzie osób nawracających się, którzy otrzymują łaskę od Jezusa -  instytucja nie jest im do niczego potrzebna. Odrzucając swoje grzeszne życie, stają się osobami nowo narodzonymi - i nie zawdzięczają tego żadnemu Pastorowi czy Księdzu - a Bogu i jego niezwykłej mocy.


"Trwajcie więc w tej wolności, którą nas Chrystus wyzwolił, i nie poddawajcie się na nowo pod jarzmo niewoli" 
List do Galacjan 5:1


Niestety wielu (tak było i w naszym przypadku) pomimo nawrócenia próbuje odnaleźć swoje miejsce. Szuka ludzi w podobnej sytuacji życiowej, chce zmienić towarzystwo - by z otoczenia odrzucić jak najwięcej osób ciągnących w dół. Zmieniając swoje życie znaleźć alternatywę do ówczesności.
A na to właśnie czeka szatan.

I nawet jeśli okaże się, że trafiamy na godnych zaufania ludzi, budujących pewną społeczność kościelną - nagle zdajemy sobie sprawę, że często są zbytnio zaangażowani w życie instytucji tracąc gdzieś po drodze te właściwe wartości, zamiast koncentrować się na samym Chrystusie.

Nie wszyscy ludzie w danych zborach są źli, ale lepiej nie kroczyć ścieżkami innych.


"Drogo zostaliście kupieni. Nie bądźcie niewolnikami ludzi."
1 List do Koryntian 7:23


Możesz należeć do najlepszego zboru/kościoła - jednak jeśli nie będziesz żył w CHRYSTUSIE, a wola Pana nie będzie działa się w Twoim życiu, zboczysz z trasy ku zbawieniu.


"Ja jestem drzwiami. Jeśli ktoś wejdzie przeze mnie, będzie zbawiony, wejdzie i wyjdzie, i znajdzie pastwisko."
Ewangelia Jana 10:9




"Wchodźcie przez ciasną bramę. Szeroka bowiem jest brama i przestronna droga, która prowadzi na zatracenie, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą"
Ewangelia Mateusza 7:13


Nie każda wspólnota jest zła, lecz jeżeli czujecie, że Wasza relacja z Panem Jezusem gdzieś się osłabią przez dany zbór, lepiej opuścić taki, bo najważniejsza jest relacja z naszym Zbawicielem. 

"Bóg cudów"

Duchowe Pogotowie




Pragniemy zachęcić do obejrzenia filmu pt. "Bóg cudów", który przedstawia niezwykły obraz odkrywający dzieło naszego Stwórcy.

Film ma charakter dokumentalny, ukazujący niewyobrażalną wielkość wszechświata, oraz ukazuje nam naszego Boga jako Stwórcę i jedynego zbawcę.
Film potwierdza teorię kreacjonizmu, ukazując na to wiele dowodów naukowych.

„Bóg cudów" to zapierająca dech w piersiach podróż po widzialnych i niewidzialnych wspaniałościach Bożego stworzenia.

Opowiada również o jednym z najwspanialszych Bożych cudów - darze zbawienia i odkupienia życia!

Film z polskim lektorem.